Mężczyzna, który stracił dłoń, został zaatakowany, kiedy przebywał pod klubem w Loughton razem z grupą znajomych.

 

Policja potwierdziła, że doznał "poważnych obrażeń" zadanych nożem, które sprawiły, że jest obecnie w stanie "zmieniającym życie". Według informacji Sky News jego ręka została odcięta.

 

Jeden ze świadków potwierdził, że chodnikiem płynął strumień krwi. - Nie wiem jak on to przeżył, nigdy nie widziałem tyle krwi w moim życiu - przyznał.

 

Właściciele lokalu poinformowali na Twitterze, że nie mają nic wspólnego ze zdarzeniem.

 

 

Podejrzanego schwytano 10 minut po ataku po krótkim pościgu. Na miejscu zdarzenia znaleziono także duży nóż. 30-letni mężczyzna z Grays w Essex jest obecnie przesłuchiwany. Podejrzewa się go o próbę morderstwa.

 

mirror.co.uk, Sky News