Narkotyki to bez wątpienia największy problem Meksyku. W wyniku wojen karteli tylko w ciągu ostatniej dekady zginęło tam ponad 100 tys. osób, a 25 tys. uznaje się za zaginione. Gangi narkotykowe czerpią z nielegalnego przemytu wielomiliardowe zyski. Od kilkunastu lat prowadzona jest w związku z tym bezpardonowa walka z handlem marihuaną, kokainą, heroiną, czy metamfetaminą, ale jak dotąd nie przynosi ona żadnych widocznych efektów. 

 

Prezydent Enrique Pena Nieto, który zazwyczaj sceptycznie odnosi się do liberalizacji prawa narkotykowego stwierdził, że wyrok ten otwiera debatę nad zmianą restrykcyjnych przepisów dot. legalizacji marihuany w Meksyku.

 

Decyzja sędziów zapadła stosunkiem głosów 4 do 1. Sędzia Olga Sanchez Cordero, która głosowała za legalizacją tłumaczy, że obowiązujące dotychczas restrykcyjne prawo "było nadmierne i naruszało podstawowe prawa obywatelskie".

 

Trwa dyskusja na temat marihuany medycznej

 

Debata publiczna w Meksyku dotycząca legalizacji marihuany rozgorzała na nowo w związku z przypadkiem 8-letniej dziewczynki chorej na padaczkę, która jako pierwsza w kraju leczona była za pomocą tzw. medycznej marihuany. Meksykański sąd w sierpniu przyznał prawo do celowego importu tego narkotyku rodzinie dziewczynki i do podawania jej leczniczych konopi.

 

Legalizacja medycznego użycia marihuany jest obecnie przedmiotem dyskusji również w innych państwach regionu m.in. w Kolumbii, Brazylii i Chile.

 

Enrique Pena Nieto: - Rząd Meksyku respektuje i uznaje decyzje Sądu Najwyższego, w tym tę dotyczącą uprawy marihuany na własny użytek.

 

 

Enrique Pena Nieto: - Meksyk wielokrotnie promował na arenie międzynarodowej, także w ONZ, dyskusję na temat zmierzenia się z globalnym problemem narkotyków.

 

BBC, ElPais, PAP