Odpowiedzialni za misję MAVEN (Mars Atmosphere and Volatile Evolution, Ewolucja Atmosfery i Lotności Marsa) wyjawili w trakcie konferencji zorganizowanej o godzinie 20:00 polskiego czasu, że surowa planeta, którą obecnie znamy, w przeszłości mogła nie tylko posiadać olbrzymi ocean, co wiemy od ponad miesiąca, ale i "cienką atmosferę". - Była wystarczająco ciepła do utrzymania wody w stanie ciekłym, co jest kluczowe dla podtrzymania życia, jakie znamy - powiedział John Grunsfeld z NASA.

 

- Informacja, co stało się z atmosferą Marsa, pozwoli nam poszerzyć naszą wiedzę o dynamice i ewolucji atmosfery każdej innej planety. Nauka, co może wywołać tak istotne zmiany w środowisku planety, która ze stanu, w którym mogą na niej egzystować mikroby, przechodzi do stanu, w którym nie jest to możliwe, jest istotna dla nas. To kluczowe pytanie, które NASA zadaje sobie w swojej podróży na Marsa - dodał.

 

Pomiary MAVEN wykazały, że podmuchy wiatru słonecznego "zrywają" z planety 100 gramów gazów w każdej sekundzie. - Zauważyliśmy, że atmosferyczna erozja przybiera na sile w trakcie burz słonecznych, więc uważamy, że utrata składników atmosfery miliardy lat temu była znacznie wyższa niż obecnie, ponieważ młode Słońce było znacznie bardziej aktywne - wyjaśnił Bruce Jakosky, jedna z osób odpowiedzialnych za program MAVEN.

 

Wiatr słoneczny to strumień plazmy wypływający ze Słońca, składający się przede wszystkim z protonów, elektronów i cząstek alfa. Ma on także wpływ na Ziemię - choćby na jej pole magnetyczne.

 

 

polsatnews.pl, NASA