Grzegorzowi P. postawiono trzy zarzuty: pozbawienia wolności połączonego ze szczególnym udręczeniem, uszkodzenie ciała oraz gwałt. Do tego ostatniego mężczyzna się nie przyznaje. Trafił jednak na 3 miesiące do aresztu tymczasowego.

 

44-latek przetrzymywał swoją ofiarę w dniach od 27 do 29 października. Najpierw uwięził ją w piwnicy, później w mieszkaniu. W tym czasie zgwałcił ją i pozbawił wzroku. Po czym, jak gdyby nigdy nic oprowadził ją pod blok w którym mieszkała. Początkowo kobieta nie chciał się zgłosić na policję. Zrobiła to dopiero, gdy zorientowała się, że nie będzie widzieć.

 

Śledczy dowiedzieli się , że Grzegorz P. już wcześniej przetrzymywał 23-latkę. Oboje się znali, spotykali i pili razem alkohol. Widywaniu się pary, przeciwstawiali się rodzice kobiety. Mężczyźnie grozi do 15 lat więzienia.