Gowin przyznał, że dziś podczas spotkania czołowych polityków PiS z udziałem Beaty Szydło i Jarosława Kaczyńskiego odbyła się "decydująca rozmowa" dotycząca również jego politycznej przyszłości. Nie ujawnił jednak, czy i jaką propozycję otrzymał. 8 października Szydło ogłosiła, że Gowin jest kandydatem na ministra obrony.

 

- Kto zostanie członkiem rządu i w jakiej roli, to domena przyszłej premier Beaty Szydło. Byłoby nie fair, gdybym cokolwiek ujawniał - powiedział lider Polski Razem.

 

- Mądry premier podejmuje decyzje samodzielnie, ale w konsultacji z własnym zapleczem, czyli przede wszystkim z PiS-em, ale także z partiami sojuszniczymi  - powiedział Gowin. Jak podkreślił: - Głos ostateczny zawsze mają kobiety. Ja sobie nie wyobrażam sytuacji, w której premier nie podejmuje ostatecznych decyzji. A to, że są konsultowane, to sytuacja normalna. To dowód politycznej mądrości ze strony Beaty Szydło.

 

Komentując wypowiedź Mariusza Błaszczaka, który stwierdził, że rząd PiS nie będzie "autorskim" gabinetem Szydło,  Gowin powiedział: - Rząd autorski powstaje bez konsultacji z zapleczem. Np. rząd Marka Belki, który był rzadem mniejszościowym i właściwie miał cały parlament przeciwko sobie. Podział ról w obrębie Zjednoczonej Prawicy jest taki, że strategiem jest Jarosław Kaczyński, a realizuje ją Beata Szydło - wyjaśnił.

 

Cała rozmowa:

 

 

Polsat News