Eksplozja nastąpiła kilka minut przed godz.10. - Początkowo przypuszczaliśmy, że ranna jest jedna osoba, potem ta liczba wzrastała. Ostatecznie okazało się, że poszkodowanych jest pięć osób. Najciężej ranny mężczyzna został przetransportowany śmigłowcem do szpitala w Poznaniu – mówi młodszy brygadier Sławomir Brandt z wielkopolskiej straży pożarnej.

 

Pozostali ranni, to dwie kobiety i dziecko. W czasie akcji ratowniczej, rękę złamał sobie także jeden ze strażaków. – W tej chwili wiemy już, że nie ma więcej osób poszkodowanych. Grupa poszukiwawcza przeszukała budynek i gruzowisko klatki schodowej.  Pies ratowniczy nie podjął żadnych działań – dodaje Brandt

 

Nie wiadomo jeszcze, jaka była przyczyna wybuchu. – Na miejscu pracują biegły z zakresu pożarnictwa i technik kryminalistyki. Ich oględziny powinny dać odpowiedź na to pytanie – mówi st. sierż. Sandra Chuda z policji w Szamotułach.

 

Wszystkim poszkodowanym zapewniono już mieszkania zastępcze.