Za najbardziej prawdopodobną przyczynę katastrofy wciąż uznawana jest usterka lub błąd techniczny. Jednak zdaniem rosyjskich linii lotniczych samolot A321 był w doskonałym stanie technicznym. Metrojet poinformował, że maszyna przechodziła wszelkie wymagane badania, a oba silniki ostatni raz sprawdzane były 26 października. Wiceszef Metrojet Aleksandr Smirnow oświadczył: - Wykluczamy wystąpienie usterki technicznej czy błędu załogi.

 

Smirnow twierdzi, że piloci całkowicie stracili panowanie nad maszyną, dlatego nie mogli skontaktować się z kontrolą lotów. Dodał, że samolot rozpadł się w powietrzu, a przyczyną katastrofy były działania z zewnątrz. Egipska filia dżihadystycznej organizacji Państwo Islamskie podała w sobotę, że to ona doprowadziła do katastrofy.

 

Premier Rosji Dmitrij Miedwiediew wezwał w poniedziałek do przeprowadzenia szczegółowego dochodzenia z udziałem międzynarodowych ekspertów. – Kluczowym zadaniem jest obecnie szczegółowe zbadanie, co spowodowało tę tragedię – powiedział premier. W swoim pierwszym wystąpieniu Władimir Putin przekazał kondolencje dla bliskich i rodzin ofiar. – Należy uczynić wszystko, by stworzyć obiektywny obraz tego, co się stało, by móc stosownie na to reagować – podkreślił.

 

"Samolot rozpadł się w powietrzu"

 

Międzypaństwowy Komitet Lotniczy MAK poinformował, że samolot pasażerski rozpadł się na części jeszcze w powietrzu, ale podkreślił, że jest jeszcze za wcześnie na wyciąganie wniosków na temat katastrofy. Szef Rosawiacji (urzędu odpowiedzialnego za regulację lotnictwa cywilnego) Aleksandr Nieradźko wyjaśnił, że o wybuchu samolotu w powietrzu może dowodzić także fakt, że szczątki samolotu były rozrzucone na bardzo dużym terenie. Czarne skrzynki są w dobrym stanie, ale odczyty mogą potrwać bardzo długo.


Airbus A321 o numerze lotu 7K-9268 zniknął z radarów w sobotę na wysokości blisko 9,5 km po ok. 23 minutach od startu i spadł na pustynny półwysep Synaj. Zginęły wszystkie 224 osoby na pokładzie, w większości turyści wracający do Petersburga z wakacji w Egipcie.

 

PAP