Sprawa sięga początków maja 2014 roku. Policjanci Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali wówczas na terenie woj. zachodniopomorskiego dwadzieścia osób podejrzanych o handel narkotykami. Śledczy skupili się na sprawdzeniu,  skąd przestępcy mieli narkotyki. Ustalono także osoby, które były z nimi powiązane.

 

- Udało się dowiedzieć, że na polski rynek marihuana trafiała z Holandii, poprzez sieć dobrze zorganizowanych kurierów. Następnie była sprzedawana na Śląsku, Podkarpaciu, w Małopolsce oraz na zachodnim Pomorzu. Funkcjonariusze wytypowali osoby, które były bezpośrednio zamieszane w przestępczy proceder - mówi polsatnews.pl rzecznik prasowy CBŚ Katarzyna Balcer.

 

Teraz przeprowadzono kolejne uderzenie w gang. W akcji na terenie Śląska i Podkarpacia brało udział ponad 70 funkcjonariuszy. - Równocześnie zapukaliśmy do drzwi kilkunastu przestępców. Byli zaskoczeni. Zatrzymaliśmy wszystkie wytypowane osoby. To mężczyźni w wieku od 27 do 66 lat - uzupełnia Balcer. W trakcie przeszukań ich mieszkań znaleziono kokainę i marihuanę a także spirytus i tytoń bez polskich znaków akcyzy.

 

Wszyscy zatrzymani usłyszeli zarzuty udziału w obrocie narkotykami, a czterech z nich dodatkowo zarzut przemytu narkotyków do Polski. Zatrzymanym zarzucono przemyt i dystrybucję ponad 500 kg marihuany. Sześciu z nich na wniosek prokuratury trafiło już do aresztu. Wobec dziesięciu pozostałych zastosowano dozór policyjny.  Wszystkim grozi do 15 lat więzienia.