Dwudniowe wielostronne rozmowy na temat uregulowania konfliktu w Syrii rozpoczęły się w czwartek. Syryjski przywódca Baszar al-Asad nie wziął w nich udziału.

 

Podczas spotkania ustalono, że w Syrii rozpocznie się półroczny okres transformacji, w czasie którego mają zostać wybrane nowe władze. Szczegóły jednak na razie nie są na razie znane.

 

Syryjski prezydent kością niezgody

 

Głównym punktem spornym, jest los prezydenta Asada. Kraje Zachodnie, Stany Zjednoczone i Arabia Saudyjska domagają się jego dymisji.

 

- Wierzymy, że Syryjczycy zasługują na to by dokonać innego wyboru. Naszym celem jest współpraca z wieloma frakcjami, które działają w Syrii, by umożliwić im ten wybór - powiedział szef amerykańskiej dyplomacji John Kerry. Jego zdaniem to Asad odpowiada za katastrofę w Syrii, więc nie powinien w przyszłości nią rządzić. - Nie możemy pozwolić, by różnice stanowisk co do przyszłości syryjskiego prezydenta stały na drodze poszukiwania ostatecznego rozwiązania kryzysu - zaznaczył. Dodał, że choć kraje zajmują różne stanowiska to jednak  powinny pilnie rozpocząć "prawdziwe negocjacje".

 

"Chcemy położyć kres kryzysowi w Syrii"

 

Zdaniem rosyjskiego ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa o losie dyktatora powinni zdecydować Syryjczycy. Przyznał jednak, że podczas wiedeńskiego spotkania panowała zgoda co do szeregu spraw, w tym co walki z Państwem Islamskim i innymi grupami ekstremistycznymi.

 

Zaznaczył, że Rosja powinna zacieśnić współpracę wojskową z Amerykanami w tym regionie. - Od początku kryzysu syryjskiego byliśmy otwarci zarówno na proces polityczny w samej Syrii, jak i na graczy zewnętrznych zaangażowanych w tym kraju. I wierzę, że to spotkanie przyczyniło się do wzajemnego zrozumienia - powiedział Ławrow.


Rozmowy w Wiedniu był to pierwszy przypadek, gdy Stany Zjednoczone i Iran wspólnie rozmawiały o Syrii. Z tego powodu dyplomaci nazwali spotkanie "historycznym". Ich zdaniem został osiągnięty pewien postęp, mimo, że nie padły żadne konkretne decyzje. Kolejne spotkanie planowane jest na przyszły tydzień.

 

 

PAP/Polsat News