- Podjęliśmy tą decyzję, w związku z niejasną sytuacją co do przyczyn katastrofy – ogłosił rzecznik prasowy niemieckich linii. W podobnym tonie wyraził się przedstawiciel Francuzów, dodając, że wstrzymanie lotów będzie obowiązywało do czasu, aż sytuacja będzie jasna.

 

Decyzje te zapadły po tym jak Państwo Islamskie ogłosiło na Twitterze, że jest odpowiedzialne za katastrofę. Pojawił się też film, który ma przedstawiać moment zestrzelenia rosyjskiej maszyny. Tyle, że eksperci uważają to za mało prawdopodobne.


- Jest mało prawdopodobne, żeby Państwo Islamskie miało w tamtym rejonie rakiety zdolne do strącenia wysoko lecącego samolotu. A na dodatek znane są przypadki, że IS ogłaszało swoją odpowiedzialność  za zamachy których nie zorganizowało. A na dodatek film, który pojawił się w internecie nie wygląda jak wcześniejsze produkcje Państwa Islamskiego.  - Przekonuje w rozmowie z Polsat  News ekspert od spraw Bliskiego Wschodu dr. Wojciech Szewko.


Z kolei eksperci lotniczy przekonują, że najbardziej prawdopodobną przyczyną katastrofy były przyczyny techniczne. Wskazuje na to chociażby fakt, że piloci kontaktowali się z ziemią informując, że będą próbowali wylądować na najbliższym lotnisku .

 

Airbus A321 rozbił się w rano na półwyspie Synaj. Na pokładzie były 224 osoby. Nikt nie przeżył. Samolot leciał z Szarm el-Szejk do Sankt Petersburga. Maszyna należała do linii lotniczych Kogalymavia, latających pod marką Metrojet.


W związku z tragedią, kondolencje Władimirowi Putinowi przesłał prezydent Andrzej Duda. "W imieniu Narodu Polskiego oraz własnym, chciałbym przekazać na ręce Pana Prezydenta wyrazy najgłębszego współczucia rodzinom oraz bliskim ofiar tej tragedii. Pragnę zapewnić, że w tych bolesnych chwilach łączymy się w myślach i modlitwie z tymi, którzy cierpią po stracie bliskich im osób" – napisał Duda.

 

Reuters, Polsat News