- Poprzednie zażalenia na przedłużenie aresztu sąd odrzucał, tym razem uznał, iż kwota miliona złotych poręczenia powstrzyma podejrzanego od podjęcia prób utrudniania prowadzonego w tej sprawie postępowania - powiedział Domarecki.


Śledztwo w sprawie działania na szkodę SKOK Wołomin Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wlkp. wszczęła w maju 2013 roku. Postępowanie obejmuje grupę ludzi kierujących procederem w latach 2009-14.

 

Łapówki i wyłudzenia. Kolejne zatrzymania ws. SKOK


Dotychczas prokuratura zebrała dowody świadczące o wyłudzeniu ze SKOK Wołomin ponad 613 pożyczek na łączną kwotę ponad 787 mln złotych. Zarzuty w tej sprawie usłyszało dotychczas ponad 80 osób. Na poczet grożących kar zabezpieczono majątek o wartości około 35 mln złotych. Śledztwo trwa i straty mogą okazać się jeszcze wyższe.


Podejrzanymi są m.in. byli członkowie zarządu SKOK Wołomin - były prezes Mariusz G. i były wiceprezes Mateusz G. Przedstawiono im zarzuty działania na szkodę firmy i przynależności do grupy przestępczej i aresztowano.


Mateusz G. wyszedł z aresztu w połowie lipca tego roku po wpłaceniu 100 tys. złotych poręczenia majątkowego i po tym jak złożył wyjaśnienia w istotnej części korespondujące z dotychczasowymi ustaleniami śledztwa.


Podobne zarzuty ciążą na byłej wiceprezes SKOK Wołomin Joannie P., która współpracowała z prokuraturą i w listopadzie zeszłego roku opuściła areszt za poręczeniem majątkowym w wysokości 100 tys. złotych.


W areszcie nadal przebywa zatrzymany wraz z nią Piotr P., zasiadający w Radzie Nadzorczej SKOK Wołomin, który jest podejrzany o kierowanie grupą przestępczą działającą na szkodę SKOK Wołomin. Nie przyznaje się do winy.

 

Napad na wiceszefa KNF


W pierwszej połowie października Piotr P. został oskarżony o zlecenie pobicia wiceszefa KNF nadzorującego kontrole SKOK-u z Wołomina. Ten wątek został wyłączony z głównego śledztwa, a akt oskarżenia skierowany do jednego z warszawskich sądów. Oskarżonych jest w nim jeszcze trzech innych mężczyzn.


W tym miesiącu do licznej grupy podejrzanych w aferze dotyczącej SKOK Wołomin dołączył m.in. biznesmen Adam Ch. Został aresztowany pod zarzutem udziału w wyłudzeniu ze SKOK Wołomin trzech pożyczek na łączną kwotę 10 mln złotych i płatnej protekcji. Według śledczych, miał przyjąć od członków Zarządu SKOK Wołomin 2,5 mln złotych w zamian za ochronę przed negatywnymi skutkami kontroli dotyczącej działalności Kasy.


Z ustaleń prokuratury wynika, że członkowie zorganizowanej grupy przestępczej, do której miały należeć osoby z kierownictwa SKOK Wołomin, werbowali ludzi, którzy przedkładali podrobione zaświadczenia o zatrudnieniu, wysokości zarobków i akty notarialne stanowiące zabezpieczenie pożyczek i kredytów na nieruchomościach o znacznie zawyżonej wartości. Na ich podstawie wyłudzano ze SKOK Wołomin wysokie kredyty i pożyczki, które w większości nie były spłacane.


Według śledczych, pieniądze inwestowano w różne przedsięwzięcia gospodarcze, spółki, zarówno krajowe, jak i zagraniczne. Następnie poprzez spółki nabywano luksusowe nieruchomości, limuzyny, śmigłowiec itp. Znaczną część kwot wyprowadzono za granicę, głównie do rajów podatkowych.

 

PAP