W sobotę wieczorem w tamtejszym kościele Jana Chrzciciela nabożeństwo z okazji 498. rocznicy reformacji. 31 października luteranie obchodzą Święto Reformacji, przypominające o rozpoczętym i trwającym do dziś dziele odnowy Kościoła Powszechnego.

 

- To jest dla mnie najważniejsze; że przede wszystkim jesteśmy chrześcijanami i Polakami i tworzymy tę wielką polską wspólnotę. I za to też powinniście, patrząc w pokolenia waszych rodzin, tu na Śląsku Cieszyńskim, usłyszeć "dziękuję" od prezydenta Rzeczypospolitej. Bo umieliście przechować polskość w swoich rodzinach, obok wiary, przez pokolenia, kiedy Polski tutaj nie było - mówił prezydent.

 

Duda przypomniał postać głowy polskiego Kościoła luterańskiego bp. Juliusza Bursche, który walczył o Śląsk Cieszyński, kiedy Polska się odradzała w 1918 r. - Ten wielki człowiek, wspaniały duchowny, wielki Polak, choć rodzina jego miała niemieckie korzenie, oddał w końcu życie za wiarę i za Polskę; zamordowany przez Niemców; torturowany, nie poddał się nigdy; nie zniemczył polskiego Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego - mówił. Podkreślił, że także inni duchowni luterańscy tak samo oddali życie za wiarę i za Polskę.

 

W kazaniu wygłoszonym podczas nabożeństwa proboszcz parafii ks. Piotr Szarek wspominał postać Marcina Lutra. Mówił, że był zbuntowanym teologicznym indywidualistą. Współcześni mu oburzali się, gdy stawiał swoje rozumienie Pisma Św. ponad rozumienie świętych ojców Kościoła - Augustyna, Ambrożego, Grzegorza, Cypriana, Leona.

- Powiedzieć wtedy, że jeżeli mam przed sobą czyste i klarowne Słowo Boże, to pozostanę raczej przy nim niż przy wykładzie ojców Kościoła, wymagało potężnej pracy, trochę zarozumiałości i wiele odwagi. Luter powiedział: znam autorytety, szanuję je, ale wierzę, że Bóg w swym słowie chce przemówić do mnie bezpośrednio. To się mogło spodobać 498 lat temu. To samo jest siłą każdego chrześcijanina dziś, gdy praktykuje osobistą lekturę Biblii - mówił ks. Szarek.

 

Podczas nabożeństwa prezydent ofiarował kościołowi drewniany krzyż. Na umieszczonej na nim tabliczce widnieje inskrypcja „Z nadzieją płynącą z Krzyża". Od wiernych otrzymał kamienną rzeźbę głowy orła, którą wręczył mu biskup diecezji cieszyńskiej Kościoła luterańskiego Paweł Anweiler prosząc, by ustawił ją na biurku. - Orzeł wygląda groźnie. Zawsze pilnował porządku. Niech pilnuje go teraz też w pałacu prezydenckim - powiedział Andrzej Duda, dziękując za dar.

 

Pamiątka Reformacji to jedno z najważniejszych świąt u luteran. Jego źródła tkwią w wydarzeniach z 31 października 1517 r. w Wittenberdze, kiedy augustiański mnich Marcin Luter wywiesił na drzwiach kościoła zamkowego 95 tez wymierzonych przeciw praktyce sprzedaży odpustów. Jego intencją było zreformowanie Kościoła zachodniego. Nie było to wówczas możliwe. W Kościele doszło do rozłamu. W 1521 r. Luter zerwał stosunki z Rzymem, a ówczesny papież Leon X ekskomunikował go.

 

Święto Reformacji nie jest świętem ku czci Lutra i innych reformatorów. Ma na celu przypomnienie dziedzictwa intelektualnego, kulturalnego i muzycznego. Luteranie traktują je jako podkreślenie roli Biblii w życiu chrześcijan.

 

W związku ze świętem, zwierzchnik Kościoła luterańskiego bp Jerzy Samiec skierował do polskich wyznawców życzenia, w których przypomniał o przesłaniu Ewangelii, zadaniach Kościoła i odpowiedzialności człowieka wierzącego przed Bogiem. "Reformacja - jak podkreślił - była dziełem odnowy i przypomniała, że wszyscy jesteśmy jednakowo odpowiedzialni za głoszenie Ewangelii, nawet jeśli tylko niektórzy z nas zostali poprzez ordynację powołani do publicznej służby".

 

W Polsce żyje ok. 70 tys. luteran, z czego ponad połowa na Śląsku Cieszyńskim. Na świecie jest ich ponad 70 milionów.