- Przegraliśmy ostatnie wybory i dlatego musimy podjąć wyzwanie i wskazać lidera, który będzie miał program przekonujący członków PO. (...) Oczywiście wszystkim nam zależy na tym, żeby przygotować Platformę do następnych wyzwań i bycia główną partią opozycyjną - powiedział minister.

 

"Wybory prezydenckie. Tu widziałbym zwieńczenie kariery Tuska"

 

Schetyna był także pytany m.in. o to czy nie ma obaw, że Ewa Kopacz będzie starała się odłożyć w czasie wybory wewnętrzne aż do połowy 2017 roku, kiedy po powrocie z Brukseli przywództwo w partii ponownie mógłby objąć Donald Tusk. – Za niecałe 5 lat są wybory prezydenckie. Jeżeli mam myśleć o przyszłości Donalda Tuska, to raczej tutaj widziałbym naturalne zwieńczenie jego kariery – stwierdził.

 

Szef MSZ podkreśłił też, ze  wybory na szefa PO powinny odbyć się jak najszybciej; w grudniu, najpóźniej styczniu. - Potem będzie powołany rząd, a po 100 dniach zaczyna się już normalna polityka. Wówczas trzeba być gotowym, żeby postawić twarde warunki i twarde wyzwania rządowi PiS - stwierdził.


Schetyna odniósł się również do słów Ewy Kopacz, która zaproponowała ostatnio, aby zanim nadejdą wybory przewodniczącego PO, wybrać jeszcze szefów kół, powiatów i regionów. – Uważam, że to nie jest dobry pomysł. Przedłużyłoby to całe wybory do maratonu, który skończy się w lecie lub na jesieni. My nie możemy pozwolić żeby partia zajmowała się sama sobą - podsumował.