Według oceny byłego prezydenta, Platforma Obywatelska w opozycji powinna wykonać pracę "odnowienia obywatelskości, idei głównej, z którą szła do władzy". Partia powinna też odnowić program. - Sądzę, że PO jest blisko do programu Nowoczesnej. Może warto pomyśleć o formule porozumienia programowego, takiego minimum - mówił Komorowski w wywiadzie, który przeprowadził Jarosław Gugała.

 

Były prezydent uważa, że istnieje potrzeba obrony dorobku 25-lecia polskiej wolności, najlepiej wspólnie z Nowoczesną Ryszarda Petru. - Warto bronić czegoś, co jest ewidentne dla większości ludzi w Polsce. A łatwiej robić to razem - mówił. Dodał, że warto budować sojusze wokół takich wartości jak demokracja, wolny rynek, kurs proeuropejski i podtrzymanie polskiej obecności w świecie Zachodnim. Współpraca z Nowoczesną mogłaby też, jego zdaniem, "załagodzić" podział między wyborcami obu partii.


Najgorszy scenariusz dla PO to podział i konflikt wewnętrzny


Zapytany przez Jarosława Gugałę o nowego lidera PO, Komorowski odpowiedział, że nie wypada mu sięgać po oceny personalne, skoro nie jest już członkiem tej partii. Ale dodał, że "szczytem mądrości politycznej jest umiejętność wykreowania kierownictwa bardziej odpowiadającego np. młodym ludziom - na zasadzie porozumienia wewnętrznego, cofnięcia się liderów. Wtedy można połączyć zmianę z potrzebą kontynuacji".


Podkreślił, że podział i konflikt wewnętrzny byłby najgorszym scenariuszem dla Platformy. Dodał też, że partia ta dysponuje ogromnym zapleczem osób z doświadczeniem w rządzeniu, "praktyków politycznych", co daje jej wielki potencjał w byciu merytoryczną opozycją.

 

W czasie kampanii padły oszustwa polityczne


Odnosząc się do kampanii wyborczej Komorowski stwierdził, że w jej czasie "padło bardzo wiele oszustw politycznych, na przykład dotyczących systemu emerytalnego". Jak zauważył, zwycięski obóz powoli się z nich wycofuje, co jego zdaniem nie jest uczciwe wobec wyborców.

 

Bronisław Komorowski ocenił, że prezydent Andrzej Duda powinien "przestać utożsamiać się z jedną partią". Rolą prezydenta, zdaniem Komorowskiego, powinno być równoważenie wpływu swojego środowiska politycznego.


Zapytany o deklarację PiS, że czas zakopać podziały, odpowiedział: - Ludzi i partie poznaje się nie wedle słów, a wedle czynów. Nie ma większego sensu przypominanie, że gdy te same formacje, osoby, były w opozycji, to nie chcieli nawet podać prezydentowi ręki. Daj Panie Boże, niech sprawując władzę zadbają o dobre obyczaje polityczne i szukanie obszarów współpracy.

 

Wyraził tez nadzieję, że prezydent Duda powoła Radę Bezpieczeństwa, która obejmie opozycję.