Awaria na Bałtyku: rosyjski okręt podwodny zepsuł się w trakcie rejsu

Świat

Transferowany z rosyjskiej Floty Północnej do Floty Czarnomorskiej okręt podwodny "Rostów nad Donem" musiał z powodów technicznych wstrzymać przemarsz i wszedł na Morze Bałtyckie - poinformowały w czwartek rosyjskie media. Ministerstwo obrony zaprzecza awarii i informuje o planowanym uzupełnieniu zapasów w Kronsztadzie. Obecna pozycja okrętu nie jest znana.

- Okręt znajduje się obecnie na Bałtyku - powiedziało cytowane przez media źródło w przemyśle stoczniowym. Nie ujawniło ono jednak charakteru problemów technicznych, jakie zakłóciły transfer.

 

Wyremontowany "Rostów" został wyprowadzony na wody zaledwie 16 miesięcy temu. Zaraz po tym wyruszył na wody północne, gdzie przeszedł próby i przygotowania bojowe. 16 października okręt wypłynął w kierunku Morza Czarnego. Na miejsce nie dopłynął i musiał zawrócić na Bałtyk.

 

Okręt podwodny "Rostów nad Donem" to jedna z sześciu jednostek zbudowanych dla Floty Czarnomorskiej przez Stocznię Admiralicji w Petersburgu. Dotychczas Rosjanie produkowali te maszyny jedynie na eksport do Chin, Algierii i Wietnamu. Teraz zostały zamówione na użytek petersburskiej armii.

 

Łódź wyposażona jest w rakiety Kalibr – te same, które 7 października wystrzelono z Morza Kaspijskiego na odległość 1500 kilometrów, bombardując pozycje dżihadystów w Syrii.

 

PAP

mrad

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze