29-letni mieszkaniec Rybnika był już wcześniej karany za handel narkotykami. Sąd dał mu jednak szansę, nie trafił za kratki. Dostał jedynie karę w postaci dozoru elektronicznego. Chodzi o specjalną opaskę wyposażoną w nadajnik GPS, która na bieżąco wysyłała sygnał informujący o miejscu przebywania. Zgodnie z wyrokiem sądu, mężczyzna nie miał  prawa opuszczać mieszkania między godz 18:00 a 8:00 rano. Nie miał jednak ochoty zmienić swoich przyzwyczajeń, a opaskę postanowił uznać jedynie za drobne utrudnienie w dotychczasowym sposobie zarobkowania.

 

- Zwykle dilerzy urzędują na mieście. Ten pan swój "sklepik" urządził w domu. Znaleźliśmy tam ponad 300 tabletek ekstazy, 400 porcji amfetaminy oraz marihuanę, z której można przygotować ponad 50 działek dilerskich - mówi w rozmowie z polsatnews.pl sierż. Anna Karkoszka z komendy miejskiej policji w Rybniku.

 

Obecnie rybnicki diler na dalsze decyzje sądu w swojej sprawie oczekuje za murami aresztu. Ponieważ jest recydywistą grozi mu kara 10 lat więzienia.