Mecz będącej wiceliderką rankingu WTA Halep z czwartą w tej klasyfikacji Szarapową obfitował w emocje. W pierwszej partii walka o zwycięstwo trwała do samego końca. Kluczowe okazało się przełamanie, które Rosjanka zanotowała w 10. gemie. Rumunka obroniła dwie piłki setowe, ale przy kolejnej była już bezradna.

 

Szarapowa nie poszła za ciosem

 

Wydawało się, że w drugiej odsłonie Szarapowa pójdzie za ciosem. Szybko objęła prowadzenie 5:1. Halep zapisała jednak na swoim koncie trzy kolejne gemy i nadzieje jej kibiców na zwycięstwo w tym meczu odżyły. Po raz kolejny jednak Rosjanka przy stanie 5:4 zanotowała "breaka" i zakończyła pojedynek.

 

Była to szósta konfrontacja tych zawodniczek. Wszystkie wygrała Szarapowa. We wtorek wygrała 20. mecz w swoich występach w kończącej sezon imprezie masters. Z aktywnych tenisistek tylko jedna może pochwalić się lepszym wynikiem pod tym względem. Amerykanka Serena Williams, która zrezygnowała z udziału z tegorocznej edycji, ma na koncie 26 triumfów.

 

Forma narzekającej w ostatnich miesiącach na kłopoty zdrowotne Rosjanki przed WTA Finals była wielką niewiadomą. Ostatni pełny mecz rozegrała na początku lipca w Wimbledonie. Później przystąpiła już tylko do jednego pojedynku - w Wuhan, gdzie skreczowała. W Singapurze spisuje się jednak zaskakująco dobrze, biorąc pod uwagę długą przerwę w grze.

 

Zyskała Radwańska

 

Rosjanka w niedzielę pokonała Agnieszkę Radwańską. Dzięki wygranej z Halep przedłużyła nadzieje mającej na koncie dwie porażki Polki, która we wtorek uległa Włoszce Flavii Penetcie 6:7 (5-7), 4:6, na awans do półfinału. By do tego doszło, krakowianka musi w czwartek wygrać w dwóch setach z Rumunką, a Rosjanka w takim samym stosunku z Pennettą.

 

W środę spotkania drugiej kolejki rozegrają zawodniczki z Grupy Białej. Do półfinałów awansują po dwie najlepsze z obu grup.

 

PAP