Profesor Witold Orłowski zauważył, że w Polsce ludzie nie przywiązują się bardzo mocno do obietnic wyborczych i nie rozliczają ich dosłownie, ale PiS będzie jednak musiał swoje obietnice spełnić. Ekonomista ocenił, że próba realizacji złożonych przez Prawo i Sprawiedliwość obietnic może doprowadzić do problemów. - Pani prezes Beata Szydło powiedziała, że skromnie liczone obietnice kosztują około 40 mld zł. Można wyciągnąć więcej pieniędzy z podatków, ale czy 40 mld zł i to na krótką metę, to wątpię - stwierdził Orłowski.

 

- Gdyby poziom egzekwowalności danin publicznych był taki, jak 5-7 lat temu, to w polskim budżecie byłoby o 50-60 mld zł więcej - obliczył z kolei prof. Ryszard Bugaj. Zgodził się jednak z prof. Orłowskim, że nie da się tego zrealizować w krótkim czasie. Dodał także, że program PiS-u koresponduje z długoterminową tożsamością tej partii, natomiast program Platformy Obywatelskiej jest "nerwową zmianą na dwa-trzy miesiące przed wyborami".