- Muszę powiedzieć, że wyniki mnie trochę dziwią. Zwłaszcza doskonały wynik Platformy Obywatelskiej. Liczyłem, że 20 proc. nie przekroczy. Nie wiem, skąd taki dobry wynik tej partii – dziwił się Korwin-Mikke.


Prezes partii KORWIN oświadczył, że niespełna 5-proc. poparcie to najgorszy możliwy scenariusz, oznaczający, że członkowie jego ugrupowania przez dwa najbliższe dni nie będą mogli spać spokojnie. Realna jest bowiem wśród nich obawa, że nie przekroczą progu wyborczego i do Sejmu nie wprowadzą ani jednego posła. 

 

- Nie chcę nic mówić, ale to dla nas najgorszy możliwy scenariusz. Nie jest dobrze i nie jestem zadowolony z tego wyniku. Oczywiście to poparcie wzrosło o jakieś 300 tys. głosów w porównaniu do wyborów do europarlamentu, ale obawiam się, że nikogo nie przekonaliśmy - powiedział Korwin-Mikke. 


Wipler: jestem przeświadczony, że ten wynik się poprawi


- Mniej więcej od południa wiedziałem, że ta noc to nie będzie spokojna. Wiemy doskonale, jak duże były błędy sondażowe. Jestem jednak głęboko przeświadczony, że ten wynik się poprawi. Poprawi się, ponieważ dojdą głosy z zagranicy, a ludzie za granicą wiedzą dlaczego wyjechali, wiedzą kto ich wygonił z tego kraju, wiedzą przed kim uciekali i wiedzą na kogo głosować żeby do Polski wracać – powiedział Przemysław Wipler.

 


- W ostatnich dniach masowo dostawaliśmy również skany tych, którzy za granicą głosowali korespondencyjnie i oni mówili; "musicie wprowadzić do nowego Sejmu zdroworozsądkowo myślących ludzi bo chcemy wrócić do Polski."  Jestem przekonany, że ich głosy mogą być tym, co przeważy szalę – dodał Wipler.