Po raz pierwszy w Ameryce Północnej kobiety otrzymają wynagrodzenie za grę w hokeja na lodzie. Pensje wynoszą od 10 do 25 tys. dolarów za cały sezon, który będzie się składać z 18 kolejek i potrwa do marca. Nie wiadomo, kim są sponsorzy National Women's Hockey League (NWHL). Nie ujawnia tego również 28-letnia Dani Rylan, była hokeistka, twórczyni i szefowa NWHL.

 

- Wszyscy mnie namawiali, że powinno się takie rozgrywki zorganizować. Trzeba było tylko niewielkiego wysiłku i przekonania pewnych osób. Mamy zapewnione finansowanie na cały sezon - powiedziała Rylan. Jedyne dochody ligi ma przynosić sprzedaż biletów, które - w porównaniu z meczami NHL - są bardzo tanie, np. 20 dolarów w Nowym Jorku. Według rzecznika prasowego NWHL Jake'a Duhaime'a, organizatorzy wyjdą na swoje, jeśli uda się rozprowadzić w całym sezonie 60 tys. wejściówek.

 

Na pierwszy mecz rozgrywek, Connecticut Whale - New York Riveters (4:1), sprzedano wszystkie bilety - 1800. Pierwsze spotkanie w Nowym Jorku, zorganizowane w... hangarze na byłym torze samochodowym w Brooklynie, obejrzało natomiast 1200 osób.

W Ameryce Północnej istnieje od 2007 roku liga CWHL, skupiająca obecnie pięć zespołów z USA i Kanady, ale rozgrywki mają charakter czysto amatorski.