Oba zespoły przystępowały do rywalizacji po swoich czwartkowych meczach w Lidze Europejskiej. Lech niespodziewanie pokonał na wyjeździe Fiorentinę 2:1, a wicemistrz Polski zremisował na własnym boisku z FC Brugge 1:1.

 

Na Łazienkowską w roli trenera Lecha przyjechał Jan Urban, który w przeszłości dwukrotnie prowadził stołeczny klub i był jednym z kandydatów do zastąpienia Henninga Berga. Ostatecznie miejsce Norwega zajął Rosjanin Stanisław Czerczesow.

 

Goście objęli prowadzenie już w ósmej minucie. Po stracie piłki przez Tomasza Jodłowca, fatalny błąd popełnił Jakub Rzeźniczak. Przez jego pechową interwencję sam przed Dusanem Kuciakiem znalazł się Kasper Hamalainen. Piłka po jego uderzeniu odbiła się od słowackiego bramkarza i wturlała się do bramki.

 

Niespełna dwie minuty później wyrównać powinien Jodłowiec, ale po akcji i dobrym podaniu Nemanji Nikolica minimalnie spudłował z około 13 metrów. Chwilę później strzał z dystansu Węgra serbskiego pochodzenia z trudem obronił Jasmin Buric.

 

Lider klasyfikacji strzelców zdecydowanie wyróżniał się w zespole gospodarzy. Właśnie z nim mieli największe problemy defensorzy „Kolejorza”. W 31. minucie po podaniu Michała Kucharczyka znalazł się sam przed Buricem, ale ponownie górą był bośniacki bramkarz. Jednak chwilę wcześniej goście powinni prowadzić 2:0, jednak świetną interwencją po strzale Szymona Pawłowskiego popisał się Kuciak.

 

Po zmianie stron gospodarze przez długi czas nie potrafili poważniej zagrozić bramce Burica. Podopieczni Urbana cofnęli się do defensywy i skutecznie rozbijali ataki gospodarzy. Nieco ożywienia w szeregi ofensywne wprowadził Guilherme, który zastąpił Ivana Trickovskiego.

 

To właśnie Brazylijczyk w 70. minucie wstrzelił piłkę w pole karne gości, ale żaden z jego kolegów nie trafił w piłkę. Niespełna dwie minuty później w doskonałej sytuacji znalazł się Nikolic. Napastnik „Wojskowych” minął Burica, ale jego strzał z ostrego kąta zablokował Tamas Kadar.

 

Kolejnych okazji na doprowadzenie do wyrównania nie wykorzystywali Kucharczyk i Duda. Otwarta gra gospodarzy spowodowała, że groźnie kontratakowali piłkarze Lecha. Przed stratą drugiej bramki „Wojskowych” ratował jednak Kuciak.

 

Tym samym Lech zaliczył drugie zwycięstwo w sezonie, a Legia poniosła trzecią porażkę.

 

PAP