Podpisana umowa oznacza, że tylko zagranica da Ursusowi co najmniej 320 mln zł przychodów. - informuje dziennik ”Puls Biznesu”.  Dla porównania - w 2014 roku było to 122 mln zł, a kolejne 100 mln zł pochodziło z krajowego rynku. 


Polski producent nie tylko dostarczy do Tanzanii ciągniki i oprzyrządowanie, ale ma też wyposażyć na miejscu halę montażową i osiem centrów serwisowych. W sumie kontrakt opiewa na 55 mln dolarów (ok. 207 mln zł) i wykonany ma być w ciągu trzech pierwszych kwartałów 2016 roku.


- To nasz największy jednostkowy  kontrakt. Portfel zamówień zagranicznych na przyszły rok to już 85 mln dolarów, a jesteśmy w stanie podpisać kolejne umowy - powiedział  dziennikowi ”Puls Biznesu” Karol Zarajczyk, prezes Ursusa.


Karol Zarajczyk przekonuje, że Ursus nie odpuszcza równocześnie polskiego rynku. - Chcielibyśmy tu sprzedawać w 2016 roku maszyny za około 200 mln zł - powiedział.


Puls Biznesu