Szwecja licząca 9,8 mln mieszkańców, z czego 16 proc. to ludność obcego pochodzenia, gwarantuje azyl wszystkim syryjskim uchodźcom, których kilkuset przybywa na szwedzką ziemię każdego dnia.

 

Kraj ten, który przyciąga też wielu Afgańczyków, Irakijczyków czy Erytrejczyków, jest tym państwem UE, które proporcjonalnie do liczby ludności przyjmuje najwięcej migrantów.

 

W 2014 r. złożono w Szwecji 81 tysięcy wniosków o azyl, a w tym roku, jak przewiduje Urząd ds. Migracji, ma ich być 140-190 tysięcy, w tym 29-40 tysięcy od młodocianych. Najnowsza prognoza przewiduje, że w roku 2016 chętnych do otrzymania azylu będzie 100-170 tysięcy.

 

Zdaniem ekspertów, trudno jest o precyzyjne prognozy w obecnej sytuacji, gdyż wszytko będzie zależeć od tego, jak sprawy imigrantów będzie rozwiązywać Unia Europejska.

 

"Działania Unii Europejskiej i państw członkowskich będą mieć decydujący wpływ na liczbę przyszłych imigrantów w Szwecji" - powiedziała analityczka Urzędu Merjem Maslo.

 

Od początku roku 2015 o azyl w Szwecji wystąpiło ponad 100 tysięcy ludzi. Do Szwecji przyciąga ich liberalna polityka migracyjna prowadzona przez rządzącą Partię Socjaldemokratyczną premiera Stefana Loefvena.

 

Będą zniechęcać uchodźców

 

Przy okazji podróży w tym tygodniu do obozu namiotowego przeznaczonego dla uchodźców premier Loefven przyznał, że Szwecja "sięga granic swych możliwości".

 

W obliczu zwiększonego napływu uchodźców rząd złożony z socjaldemokratów i Zielonych zawarł w piątek ze znaczną częścią opozycji ponadpartyjne porozumienie w sprawie zaostrzenia polityki azylowej. Wraz z partiami mieszczańskiej opozycji rządząca koalicja zamierza wprowadzić m.in.zezwolenia na pobyt ograniczony czasowo. Rozwiązanie to nie będzie jednak dotyczyć niektórych kategorii uchodźców, np. rodzin z dziećmi.

 

Do porozumienia nie przystąpiło zdecydowanie przeciwne jakiejkolwiek migracji prawicowo-populistyczne ugrupowanie Szwedzcy Demokraci oraz postkomunistyczna Partia Lewicy, której poglądy w sprawach polityki azylowej są dla innych partii zbyt liberalne.

 

W ubiegłym tygodniu to właśnie Szwedzcy Demokraci zapowiedzieli finansowaną z własnych środków kampanię, która ma zniechęcić uchodźców do przyjazdu do Szwecji.

 

PAP