- Polska potrzebuje rządu stabilnego, racjonalnego. Chcemy wprowadzić dobrą zmianę, polegającą na tym, że polska gospodarka będzie się szybciej rozwijała, będzie silniejsza, w portfelach Polaków zostanie więcej pieniędzy, a do budżetu będzie wpływało więcej środków. Bylejakość rządzenia chcę zastąpić dobrym zarządzaniem. Jestem przygotowana do tego zadania i zdeterminowana, by je zrealizować – uzasadniła, dlaczego chce zostac szefem rządu. 


Internauci pytali tez kandydatkę PiS na premiera o to, co zamierza zrobić, żeby młodzi ludzie nie wyjeżdżali z Polski za pracą zagranicę.

 

- Mamy gotowe konkretne projekty ustaw: Narodowy Program Zatrudnienia, Rodzina 500+, minimalna stawka godzinowa 12 zł, 15 proc. CIT dla małych przedsiębiorstw. To tylko niektóre propozycje. Dla mnie nie ulega wątpliwości, że młodzi ludzie nie będą wyjeżdżać, jeśli będą mieć godną i dobrze płatną pracę w Polsce – odpowiedziała Szydło.


A jaki pomysł ma PiS w sprawie pomocy dla "frankowiczów"? - Umówiliśmy się z przedstawicielami stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu, że będziemy pracować nad projektem przygotowanym przez nich wspólnie z Panem Prezydentem – odparła wiceprezes PiS.

 

"Czy bycie politykiem jest przyjemne?"


Internauci pytali, czy jeśli Beata Szydło zostanie premierem, zrobi coś w sprawie długich kolejek do lekarzy? - Zmienimy system. Zlikwidujemy NFZ. Pieniądze muszą być kierowane tam, gdzie są rzeczywiście potrzebne - odpowiedziała kandydatka.


Młodzi rodzice pytali natomiast, na jakie wsparcie mogą liczyć od rządu? Beata Szydło wyliczała: Program Rodzina 500+, rodzinie o dochodach do 800 zł na osobę 500 zł miesięcznie na każde dziecko do 18 roku życia, o dochodach powyżej 800 zł na osobą - na drugie i każde kolejne dziecko.


Internauci byli też ciekawi, czy bycie politykiem to przyjemny zawód? - Czasami. Jak każdy ma swoje dobre i złe strony. Ale kiedy się już go wybiera, to trzeba go wykonywać uczciwie i rzetelnie. - odpowiedziała wiceprezes PiS.

 

polsatnews.pl