Obaj mężczyźni zostali zatrzymani w środę przez CBA na polecenie prokuratury - poinformował PAP w czwartek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wlkp. Dariusz Domarecki.

 

Portal rmf24 poinformował, że "jednym z zatrzymanych jest Adam Ch., założyciel firmy, która mogła mieć powiązania ze służbami specjalnymi. Chodzi o konsorcjum Victoria SA - kiedyś monopolistę na rynku handlu substancjami ropopochodnymi. 10 lat temu ten mężczyzna był zatrzymany przez ABW, w związku z podejrzeniami prania brudnych pieniędzy i założenia grupy przestępczej".

 

41-letni Marcin T. jest byłym żołnierzem jednostki specjalnej "GROM". Domarecki powiedział PAP, że po przedstawieniu zarzutu wyłudzenia jednej pożyczki ze SKOK Wołomin, został zwolniony, za poręczeniem majątkowym w wysokości 10 tys. zł. Grozi mu do ośmiu lat więzienia.

Z kolei Adam Ch. przebywa w jednym z warszawskich szpitali. Prokuratura ma opinię biegłego, który uznał, że mimo to może zostać przesłuchany w charakterze podejrzanego.

 

- Dzisiaj prokurator zamierza przedstawić mu zarzuty i przesłuchać w charakterze podejrzanego. Informację o rodzaju zarzutów podamy po tym, jak usłyszy je sam podejrzany - dodał Domarecki.

 

 

2 lata, 81 podejrzanych, 787 mln. zł

 

Śledztwo w sprawie działania na szkodę SKOK Wołomin Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wielkopolskim prowadzi od maja 2013 roku. Obejmuje ono grupę ludzi kierujących procederem wyłudzania pożyczek w latach 2009-2014. Sąd ogłosił upadłość Kasy z Wołomina w lutym 2015 r.


Do tej pory prokuratura zebrała dowody, które świadczą o wyłudzeniu ze SKOK Wołomin ponad 613 pożyczek na łączną kwotę ponad 787 mln zł. Zarzuty w tej sprawie usłyszało dotychczas 81 osób. Większości z nich grozi do 15 lat więzienia.


Według prokuratury, członkowie zorganizowanej grupy przestępczej, do której miały należeć osoby z kierownictwa SKOK Wołomin, werbowali ludzi, którzy na podrobione dokumenty potrzebne do zaciągnięcia pożyczek i kredytów oraz stanowiące ich zabezpieczenie, wyłudzali wysokie kredyty, które w większości nie były spłacane. Zdobyte w ten sposób pieniądze inwestowano w różne przedsięwzięcia gospodarcze i spółki w kraju oraz za granicą. Poprzez te spółki nabywano dobra luksusowe, a część kwot wyprowadzano do rajów podatkowych.

 

PAP