Zdaniem dziennikarki Rosja jest najbardziej odpowiednim krajem do życia na wygnaniu. Konkretną decyzję ma jednak podjąć po zakończeniu procesu, który toczy się przeciwko niej w sprawie o chuligaństwo. Liczy, że proces zakończy się w grudniu i dostanie wyrok w zawieszeniu.


O Petrze Laszlo stało się głośno w połowie września, gdy uchodźcy w węgierskiej miejscowości Roszke usiłowali przerwać policyjny kordon i wydostać się z ośrodka. Dziennikarka, która miała relacjonować te wydarzenia dla prawicowej telewizji N1TV, podłożyła nogę uchodźcy z dzieckiem na ręku, po czym go kopnęła.


Początkowo Petra Laszlo tłumaczyła, że jej zachowanie spowodowane było strachem. Jednak nagrania, które obiegły media pokazały, że nie było mowy o żadnym zagrożeniu. 


Szefostwo stacja zwolniło ją natychmiast po ujawnieniu nagrań. W wydanym oświadczeniu stacja nazwała jej zachowanie jako "niedopuszczalne”. 


lifenews.ru