Broda domagał się 14 mln zł zadośćuczynienia, bo policzył, że za każdy rok sądowych batalii należy mu się milion złotych. Dodatkowo chciał dostać 100 tys. złotych za utracone zarobki; żądanie to zmniejszył do 54 tys. zł.

 

Sąd uznał jednak, że przy przyznawaniu zadośćuczynienia nie można kierować się czasem trwania postępowania sądowego, a jedynie faktycznym okresem aresztowania. Brodzie przyznał też 51 tys. zł odszkodowania za stracone zarobki. Wyrok nie jest prawomocny.

 

"Bezużyteczna kupa desek"

 

Broda został zatrzymany w listopadzie 2001 roku w swoim gabinecie. Powodem oskarżenia prokuratury był niszczejący, zabytkowy drewniany spichlerz z XVIII wieku w Borownie. Biegli określili go jako "bezużyteczną kupę desek", a tymczasem Broda przyznał 140 tys. zł dotacji na jego remont przedsiębiorcy z Częstochowy. Biznesmen kupił spichlerz od spółdzielni rolniczej za symboliczną kwotę, rozebrał go i przewiózł w częściach na swą działkę w Częstochowie. Spichlerz został zrekonstruowany.

 

Wg Prokuratury Okregowej w Katowicach, za przyznanie dotacji Broda dostał 16 tys. zł łapówki. Broda usłyszał zarzuty korupcji, niegospodarności i przekroczenia uprawnień, przedsiębiorca - wyłudzenia dotacji. Obaj przekonywali, że są niewinni i chcieli tylko ratować zabytek.

 

Korupcji nie było

 

W pierwszym procesie w 2007 roku upadł zarzut korupcji, pozostały zarzuty dotyczące błędów urzędniczych przy udzieleniu dotacji. Sąd Rejonowy w Częstochowie skazał Brodę na rok więzienia. Karę utrzymał w 2009 r. sąd okręgowy. Po wyroku Broda odbył część kary więzienia w Areszcie Śledczym w Warszawie, a część w Zakładzie Karnym w Grudziądzu. Po 11 miesiącach wyszedł na wolność. Sąd Najwyższy w październiku 2010 r. uchylił wyrok Sądu Okręgowego w Częstochowie. Sprawa ruszyła od nowa.

 

W drugim procesie Broda i przedsiębiorca (spędził w areszcie 22 miesiące) zostali uniewinnieni. Prokuratura jednak złożyła do Sądu Najwyższego wniosek o kasację. Na początku marca 2015 r. Sąd Najwyższy uznał, że nie popełnili przestępstwa.

 

Również Najwyższa Izba Kontroli nie dopatrzyła się w tej sprawie nieprawidłowości.

 

Spichlerz stoi w Olsztynie pod Częstochową. Mieści się w nim restauracja. Obiekt dostał nagrodę ministra kultury dla najlepiej odrestaurowanego zabytku.

 

PAP