Z doniesień gazety wynika, że młoda kobieta zaczęła odwiedzać Trynkiewicza wkrótce po tym, jak został on osadzony w ośrodku psychiatrii sądowej w Gostyninie. - Gdy wsiadła na dworcu i poprosiła o zawiezienie do ośrodka psychiatrii, dopytałem, czy chodzi jej o ośrodek, gdzie siedzi pedofil i morderca Trynkiewicz - mówi anonimowo taksówkarz z Gostynina. - Odburknęła mi wtedy, żebym tak nie mówił, bo ona go kocha - czytamy w "Dzienniku Łódzkim". Mimo trudnych warunków para chce zawrzeć związek małżeński - podają nieoficjalnie pracownicy ośrodka.


„Szatan z Piotrkowa” podczas pobytu w więzieniu w Rzeszowie próbował zmienić nazwisko na panieńskie swojej matki. Nie wiadomo, czy tym razem będzie chciał pozostać przy swoim nazwisku, czy przyjmie nazwisko żony.


Przypomnijmy, Mariusz Trynkiewicz to pedofil skazany w 1989 roku na karę śmierci za zabójstwo czterech chłopców. Na mocy amnestii wyrok został zamieniony na 25 lat więzienia. Trynkiewicz opuścił zakład karny w lutym ubiegłego roku. Miesiąc później, decyzją Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie, Trynkiewicz został uznany za osobę stwarzającą zagrożenie i na mocy tzw. ustawy o bestiach trafił do zamkniętego ośrodka w Gostyninie koło Płocka.

 

Dziennik Łódzki