Ronaldo propozycję zagrania w "Manipulatorze" otrzymał raptem miesiąc temu. Tym większe musiało być jego zaskoczenie, gdy nagle okazało się, że nic z tego nie będzie. Zabolało go to tak bardzo, że chce 20 milionów euro rekompensaty. Pierwotnie miał dostać połowę tej kwoty, jednak jego prawnicy będą walczyć o większe pieniądze.

 

- Bardzo nam przykro, że Cristiano stracił rolę w "Manipulatorze", jednak trzeba wiedzieć, jak radzić sobie z porażką. Film bazuje na życiorysie włoskiego biznesmena Alessandro Proto. Jeśli on nie chce Cristiano w tym filmie, rozumiem go - powiedział amerykański reżyser, autor m.in. "Chłopców z ferajny", "Ostatniego kuszenia Chrystusa" i "Gangów Nowego Jorku".

 

Głos zabrał także sam Alessandro Proto. - Ronaldo to wspaniały piłkarz, co nie znaczy, że jest królem świata. Nie chcę go w filmie o moim życiu. Martin Scorsese zgadza się ze mną. Cristiano Ronaldo nie wystąpi w tym filmie. Przykro mi, że czuje się niedoceniony. W życiu czasami wygrywasz, czasami przegrywasz. Jeśli naprawdę mam mu wypłacić 20 milionów euro, wręczę mu pieniądze osobiście - zauważył Włoch.

 

Proto jest milionerem, który zajmuje się handlem nieruchomościami. To on miał być inspiracją do stworzenia postaci Christiana Greya, czyli bohatera bestsellerowej powieści i filmu "Pięćdziesiąt twarzy Greya".

 

Mimo to Cristiano Ronaldo już za kilka tygodni będzie mógł oglądać samego siebie na wielkim ekranie. W listopadzie premierę będzie miał dokument poświęcony jego życiu.