Kierowca prawidłowo jadącego citroena musiał ratować się przed czołowym zderzeniemą. - Zaczął nagle hamować, stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w barierkę - powiedział podkomendant Krzysztof Nowacki z komendy policji w Elblągu. Do zdarzenia doszło wczoraj.


Kierującego fordem chciał powstrzymać instruktor jazdy, który skorzystał z uprawnienia do użycia tarczy do zatrzymywania pojazdów. Za jej pomocą oraz sygnałów świetlnych i dźwiękowych próbował uświadomić kierowcy Forda, co robi, ale nic to nie dało.


Policja zorganizowała kilkanaście kilometrów dalej blokadę, ale ford do niej już nie dojechał, prawdopodobnie zjechał z drogi wcześniej.


Policja traktuje zdarzenie jako wykroczenie. Kierowcy grozi mandat, punkty karne i utrata prawa jazdy.