Premier na pierwszym miejscu wymieniła demokrację. - Zbudowaliśmy silną pozycję w Unii Europejskiej, od momentu wejście do UE, czyli od 2004 r. Zbudowaliśmy również solidarność społeczną i nawet jeśli dzisiaj ta solidarność, symbol tamtej Solidarności, z tamtych czasów, jest postrzegana jako narzędzie do walki z obecną władzą, to ja pani powiem i pewnie panią zaskoczę, ta prawdziwa solidarność nadal istnieje wśród Polaków - mówiła, zwracając się do Szydło.

 

Podkreśliła również, że zbudowana została "odpowiedzialność za swój kraj". - Zbudowaliśmy piękny kraj, który każdy z nas, na każdym kroku widzi. Ostatnie lata, osiem lat to piękna infrastruktura, to piękne boiska, piękny Stadion Narodowy, który kiedyś przez moich oponentów politycznych był krytykowany, ale tak chętnie ci oponenci polityczni siadają na tym stadionie, chwalą się tym obiektem - powiedziała.

 

- Zbudowaliśmy Polskę nowoczesną, Polskę, w której młodzi ludzie mają swoje ambicje i - co najcenniejsze - coś, czego będą bronić do ostatniej chwili, zbudowaliśmy poczucie wolności w naszym kraju i to poczucie wolności we wszystkich sferach - mówiła.

 

Dodała, że najbardziej boi się tego, "że ci, którzy dzisiaj walczą o władzę dla władzy, tę najcenniejszą rzecz - czyli wolność Polaków - chcą zabrać".

 

- Pani ogląda Polskę zza szyb pędzącego pendolino, a ja dojeżdżam do takich miejscowości, gdzie pendolino nigdy nie dojedzie, bo zostały zlikwidowane ostatnie połączenia kolejowe, ludzie stamtąd wyjeżdżają, bo nie ma pracy, nie ma szkół - ripostowała Szydło. Kopacz dopytywała: "może dlatego, że remontują te tory?". - Pani przewodnicząca spokojnie, taka Polska też istnieje i o tej Polsce trzeba pomyśleć - dokończyła wiceprezes PiS.

 

Dodała, że trzeba prowadzić tak politykę w Polsce, "żeby był zrównoważony rozwój i żeby wszyscy obywatele mieli szanse na korzystanie z tego rozwoju, a nie tylko nieliczni, wybrane grupy". - Polska to piękny kraj i zasługuje na dobre rządzenie, w tej chwili tego dobrego rządzenia nie ma - powiedziała Szydło.   

 

Odniosła się też do projektów obywatelskich wnoszonych do Sejmu. - Polacy chcą godnie żyć. Chcą mieć poczucie szacunku, chcą mieć prawo do tego, żeby wyrażać własne opinie. Nie chcą, żeby wprowadzano takie ustawy, które zabraniają im, czy uniemożliwiają im gromadzenie się. Chcą być wysłuchiwani, Polscy obywatele, chcą żeby wreszcie zaczęto ich słuchać. Przynoszą obywatelskie projekty ustaw do Sejmu i PO i PSL wyrzucają te miliony podpisów do kosza. Za nic macie obywateli - powiedziała Szydło.

 

PAP