Do prowadzenia samochodu przyznał się 21-letni mężczyzna. Badanie alkomatem wykazało, że jest trzeźwy.

 

Policja sprawdza jego wersję wydarzeń. Wg świadków, w aucie byli tez pasażerowie.

 

- Samochód w trakcie zdarzenia nie był prowadzony przez wolontariusza, ani przez żadną osobę zaangażowaną w kampanię - powiedział Piotr Kęsik, szef sztabu wyborczego Napieralskiego.

 

Polsat News, gs24.pl