To trzeci krążek polskiej ekipy w zawodach w szwajcarskim Grenchen. Wcześniej po srebro sięgnęła drużyna sprinterów, a po brąz - Adrian Tekliński w scratchu.

 

Czwarty medal - brązowy - powinny zdobyć zawodniczki w wyścigu drużynowym na 4 km na dochodzenie, ale przeszkodził upadek... Pawłowskiej 300 metrów przed metą. Polki miały w tym momencie ogromną przewagę nad Białorusinkami i wydawało się, że nic im nie odbierze trofeum.

 

 

Pawłowska mocno się poobijała, ale nie zamierzała rezygnować ze startu w wyścigu punktowym. Już na pierwszych okrążeniach zdublowała rywalki, a potem kontrolowała sytuację na torze. 26-letnia zawodniczka z wielkopolskich Przygodzic jest jedyną w historii polską mistrzynią świata na torze (dwa złote medale w scratchu w 2012 i 2013 roku). Przed miesiącem w amerykańskim Richmond zdobyła z koleżankami z holenderskiej grupy zawodowej Boels-Dolmans srebro szosowych MŚ w jeździe drużynowej na czas.

 

PAP, polsatsport.pl