Władze kalifornijskiego miasta San Francisco (USA) podjęły decyzję o montazu sieci, które ograniczą przypadki samobójstw na tym obiekcie. Most istnieje już od 78 lat. W tym czasie skoczyło z niego 1600 osób. Nowe zabezpieczenia maja powstać najpóźniej do 2019 roku. Będą znajdowały się 6 metrów poniżej poziomu drogi dla pieszych.

 

O sieciach przeciwdziałających samobójstwom dyskutuje sie w San Francisco od dawna. Mimo to wielu mieszkańców miasta nie chce montażu zabezpieczeń, bo obawia się, że zeszpecą one wygląd mostu, który jest atrakcją turystyczną.

 

- Zdecydowaliśmy się na takie rozwiązanie, bo nie będzie ono psuło widoku na miasto ani na zatokę - powiedział John Eberle, zastępca szefa okręgowego inżyniera w San Francisco. - Zainstalujemy sieci na takiej wysokości, że samobójcy będą się zastanawiać, czy rzeczywiście chcą skakać, bo lądowanie nie będzie przyjemne. Upadek z 6 metrów, to jak upadek z dwupiętrowego budynku. Nikt nie chce ryzykować, bo można w ten sposób nabawić się poważnych obrażeń.

 

Zainstalowanie sieci będzie kosztowało 76 milionów dolarów. Krytycy tego projektu uważają, że takie pieniądze można lepiej wydać np. tworząc ośrodki pomocy psychologicznej dla potencjalnych samobójców

 

Most Golden Gate to wśród samobójców drugi najpopularniejszy most na świecie. Niechlubne pierwsze miejsca zajmuje most na rzece Jangcy w mieście Nankin we wschodnich Chinach.