Bikini zaprojektował prof. elektrotechniki Mihri Ozkan, który pracował nad nim przez cztery ostatnie  lata. Strój kąpielowy wygląda jak wszystkie inne, ale materiał użyty do jego wyprodukowania - o nazwie Sponge, tworzony z  cukrów prostych - jest rewolucyjny: pochłania zanieczyszczenia z wody, w której jest zanurzony, ale już nie samej wody.

 

Prof. Ozkan przekonuje, że jego bikini może wchłonąć ok. 25 razy więcej zanieczyszczeń niż samo waży – jest to uzależnione od rodzaju pochłanianych zanieczyszczeń. Ważną informacją jest to, że produkt nie jest jednorazowy. Pochłanianie i uwalnianie zanieczyszczeń można powtórzyć ok. 20 razy. Pewnym utrudnieniem jest jednak to, że chcąc uwolnić zanieczyszczenia trzeba podgrzać materiał do ok. 1000 st. C.

 

Materiał jest za to bardzo tani. Wyprodukowanie 1 grama kosztuje ok. 15 centów.

 

Dodatkową zaletą jest możliwość samodzielnego wydrukowania eco-bikini na drukarce 3D. Materiał jest ”nanoszony” na ramę z elastomeru, gotowy strój waży 54 gramy i ma 2 mm grubości.

 

Za swój wynalazek prof. Mihiri Ozkan zdobył pierwszą nagrodę w konkursie Reshape15: Wearable Technology Competition. 

 

To nie pierwsza nowość w dziedzinie ekologicznych strojów kąpielowych.  W 2011 roku nowojorczyk Andrew Schneider, grafik multimedialny, zaprojektował solarne bikini składające się z małych kwadratowych paneli słonecznych. Dzięki nim można na  plaży podłączyć do kostiumu rozładowany telefon, iPod czy MP3. Warunkiem korzystania z energii słonecznej jest jedynie dokładne wysuszenie stroju. Jego cena to ok. 135 euro.

 

UCR Today