Związkowcy szacują, że demonstrować będzie ponad 20 tys. pracowników oświaty. To pierwsza demonstracja zorganizowana wspólnie przez te dwa związki. Jej początek zapowiedziano na godzinę 13.00.

 

Wcześniej premier Ewa Kopacz i minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska wręczą pracownikom oświaty odznaczenia państwowe. Nauczyciele otrzymają też Medale Komisji Edukacji Narodowej, będące najwyższym odznaczeniem przyznawanym przez ministra edukacji. Tradycyjnie wręczane będą także dyplomy nadania wybranym nauczycielom - mistrzom w zawodzie - honorowego tytułu profesora oświaty. Tytuły te nadawane są tylko raz w roku, właśnie w Dniu Edukacji Narodowej.

 

Minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska zapowiedziała też, że wyjdzie  do uczestników protestu.  Pytana co odpowie związkowcom zaznaczyła, że może im powiedzieć tylko to, co już mówiła wcześniej.  -Pieniędzy na podwyżki w 2016 r. nie ma. Były podwyżki przez kilka kolejnych wcześniejszych lat. Już wtedy była mowa o tym, że po podwyżkach dla nauczycieli, będą podwyżki dla szkolnictwa wyższego - zaznaczyła minister. -Gdyby się jakieś pieniądze znalazły, a mam nadzieję, że kiedyś w budżecie państwa pieniądze się znajdą, to oczywiście minister edukacji o podwyżki powinien walczyć. Jednak bez zmiany systemu wynagradzania, dołożenie każdemu nauczycielowi po 10 proc. do pensji, jakości pracy w szkole nie zmieni - dodała.

 

Pedagogów jest w Polsce ponad 670 tys., ponad 82 proc. z nich to kobiety. Średnia wieku polskiej nauczycielki to prawie 43 lata. W przypadku mężczyzn pracujących w tym zawodzie to nieco ponad 44 lata.

 

Połowa z pedagogów - 335,5 tys. - osiągnęła najwyższy stopień awansu zawodowego, czyli nauczyciela dyplomowanego. Nauczycieli mianowanych jest 174,4 tys., kontraktowych - 104,7 tys. Najmniej jest stażystów, czyli rozpoczynających pracę w zawodzie -  55,8 tys.

 

PAP, inf. własna