W promocji olimpijskiej gry w bule ma pomóc honorowy prezes Międzynarodowej Federacji Petanque i Gry Prowansalskiej, książę Albert z Monako. Federacja wysłała już oficjalny list do przewodniczącego Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Thomasa Bacha z propozycją włączenia "jednej dyscypliny" do programu igrzysk w 2024 roku. Jeśli MKOl na to się nie zdecyduje, federacja chce zaproponować grę w bule jako "sport pokazowy" w Paryżu lub w Rzymie, jeśli jedno z tych miast-kandydatów zostanie gospodarzem olimpiady w 2024 roku.


Gra w bule ma kilka odmian. Najpopularniejsza to francuska petanque, ale oprócz niej funkcjonuje jeszcze m.in.: gra prowansalska, bocce i bule lyońskie. Szczególnie popularne są we Francji i Włoszech. Zasady tych gier różnią się między sobą, ale mają wspólny element - bulę (czyli kulę, od francuskiego słowa la boule - kula), którą zawodnicy rzucają w kierunku innej, przeważnie mniejszej kulki.


Według Federacji w bule gra regularnie 200 milionów osób na pięciu kontynentach, czyli dwa razy więcej niż w golfa, który będzie dyscypliną olimpijską w Rio de Janeiro w 2016 roku. W Polsce liczbę grających rekreacyjnie "w kulki" szacuje się na kilkanaście tysięcy.

 

PAP