Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Przemysław Nowak poinformował, że w toku postępowania ustalane będzie, gdzie przed zniknięciem znajdowały się skradzione przedmioty, i którzy urzędnicy zajmowali konkretne pomieszczenia. - Te osoby będą przesłuchiwane w pierwszej kolejności - powiedział.

 

Informacja o zaginięciu "Gęsiarki" pojawiła się pod koniec września. Kancelaria Prezydenta Andrzeja Dudy poinformowała wówczas prokuraturę o zniknięciu z siedziby głowy państwa dwóch obrazów, jednej figurki oraz wieży Hi-Fi.  O sprawie zawiadomione zostało również Biuro Ochrony Rządu i służby Kancelarii Prezydenta odpowiedzialne za inwentaryzację.

 

Najgłośniej było o "Gęsiarce", obrazie autorstwa Romana Kochanowskiego z 1881 roku, który kilka miesięcy wcześniej został już najprawdopodobniej sprzedany za 10 tysięcy złotych na aukcji internetowej. Przed zniknięciem "Gęsiarka" znajdowała się w pokoju asystentów Jacka Michałowskiego, ówczesnego szefa Kancelarii Prezydenta Komorowskiego.

 

Michałowski przyznał, że o zaginięciu obrazu wiadomo było już w marcu - wtedy nie zawiadomiono jednak prokuratury. - Mieliśmy nadzieję, że się znajdzie. Wielokrotnie bywało tak, że obrazy odnajdywały się w magazynach czy innych miejscach - tłumaczył minister.