Stado bizonów z prywatnej hodowli w Kurozwękach (Świętokrzyskie) nie zostanie wybite. Właściciel porozumiał się z Inspekcją Ochrony Środowiska. Stado bizonów zostanie wygaszone w ciągu 15 lat, a nie do 2019 roku, jak pierwotnie domagała się Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Następnie właściciel będzie mógł otworzyć nową hodowlę - żubrów.


- To kompromis satysfakcjonujący obie strony. Właściciele hodowli mają więcej czasu na przygotowanie się do zamiany hodowli bizonów na żubry, my zaś pewność, że za kilkanaście lat nasze polskie, zagrożone wyginięciem żubry, zyskają nowe miejsce do życia. Porozumienie cieszy tym bardziej, że dla zmniejszenia ryzyka wymarcia tego gatunku, konieczne jest tworzenie nowych stad żubrów - powiedział główny konserwator przyrody i wiceminister środowiska Piotr Otawski.


Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wydała w lipcu 2014 roku decyzję o wygaszeniu stada bizonów amerykańskich. Poszczególne osobniki miały być sterylizowane, a nowe cielaki urodzone w wyniku niekontrolowanego rozrodu miały być zabijane. Hodowla miała być także odpowiednio ogrodzona, aby zapobiec ucieczce zwierząt. Tę decyzję podtrzymał Generalny Inspektor Ochrony Środowiska.


Właściciel hodowli nie zgadzał się z tymi decyzjami. Ostatecznie jednak ustąpił. Stado bizonów amerykańskich zostało stworzone przez prywatnego inwestora na terenach wokół pałacu w Kurozwękach (Świętokrzyskie). W 2000 roku z Belgii na podstawie zezwolenia sprowadzono 20 jałówek i 2 byki. Obecnie stado rozrosło się do ponad 80 zwierząt. Według właściciela, tę atrakcję turystyczną w Kurozwękach odwiedza 100 tys. turystów rocznie. Część pieniędzy z zysków umożliwia remont 600-letniego zabytkowego pałacu zwanego "Małym Wawelem", którego właściciel hodowli jest spadkobiercą.


Zdaniem urzędników bizony, które są blisko spokrewnione z żubrami, stanowią dla nich zagrożenie, gdy żyją zbyt blisko. Gatunki te mogą się krzyżować, mogą także przenosić między sobą pasożyty i choroby, także za pośrednictwem innych zwierząt. Dlatego w Polsce przepisy utrudniają hodowlę bizonów. Komisja Państwowej Rady Ochrony Przyrody ds. zwierząt wyraziła opinię, że na terenie Polski nie należy zezwalać na sprowadzanie, przetrzymywanie i hodowlę bizonów. Opinia Rady ogranicza trzymanie bizonów do ogrodów zoologicznych. Według Rady inne podmioty, które już posiadały bizony, mogą je trzymać wyłącznie w zamkniętych hodowlach, bez możliwości dalszego rozmnażania.


Tymczasem żubr jest ciągle gatunkiem zagrożonym wyginięciem i podlega najściślejszej ochronie. Dlatego polskie przepisy ułatwiają hodowlę żubrów.


PAP