- Dzień po zdarzeniu, 3 października, skontaktowaliśmy się z Zakładem Karnym w Sztumie. Usłyszeliśmy, że Bartosz K. opuścił zakład 2 października i że zostaliśmy, my jako policjanci o tym powiadomieni - mówi oficer prasowy grudziądzkiej policji nadkomisarz Marzena Sołochowicz-Kostrzewska. Informacja z więzienia w Sztumie wyszła, tyle że listownie. Do dziś do policji w Grudziądzu list nie dotarł.

 

Bartosz K. wyszedł z więzienia w Sztumie w miniony piątek, po odsiedzeniu ponad czteroletniego wyroku za pedofilię. Pojechał do Grudziądza, gdzie kilka godzin później zgwałcił 9-letniego chłopca. Został złapany w sobotę. Wczoraj sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu go na trzy miesiące. Teraz grozi mu do 18 lat więzienia.

 

polsatnews.pl