W Polsce nadal popularny jest tradycyjny model.  W 2014 roku z urlopu ojcowskiego skorzystał tylko co trzeci mężczyzna. To oznacza wzrost w porównaniu do ubiegłych lat, ale ciągle to kobiety przodują w wydłużonej opiece nad dzieckiem. Po urlopie macierzyńskim i wychowawczym ciężko jest im wrócić do pracy. Rynek stale się zmienia, a umiejętności dezaktualizują. Często też pracodawca nie stwarza możliwości łączenia macierzyństwa z pracą.

 

W wielu gminach wciąż jest za mało żłobków i przedszkoli, a w tych, które są często brakuje miejsc. Kobiety, które nie mogą liczyć na pomoc babci lub nie stać ich na nianię zmuszone są do porzucenia pracy. Firmy niechętnie zatrudniają matki. Pracodawcy boją  się  m.in. częstych zwolnień lekarskich.

 

Najwięcej kobiet bez pracy jest w powiecie sztumskim w woj. pomorskim. To prawie 65 proc. wszystkich bezrobotnych.

 

Rzeczpospolita, PAP