Był w pociągu z Kijowa, gdy nastąpił atak. "Nie damy się zastraszyć"
Polska

- Działania Rosji to próba zastraszenia i zniechęcenia do wyjazdów oraz wysyłania pomocy. Sygnał z naszej strony powinien być odwrotny: powinniśmy podwoić wysiłki i pokazać, że nie damy się zastraszyć - powiedział Leszek Jażdżewski. Publicysta był w pociągu z Borisem Johnsonem, kiedy nadleciały rosyjskie drony. - Moment, w którym czeka się na potencjalne uderzenie jest dość stresujący - dodał.