Kiedy za paliwo zapłacimy mniej? Minister finansów zapowiada. "Podpiszemy rozporządzenie"
"Ustawa o podatku od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych właśnie wpłynęła (...). Jeszcze dziś będzie ogłoszona" - zapowiedział w czwartek Andrzej Domański. Jak przekazał minister finansów, po publikacji podpisanej przez prezydenta ustawy resort wyda rozporządzenie umożliwiające obniżenie akcyzy i VAT. Niższych cen paliwa można spodziewać się już w weekend.

"Ustawa o podatku od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych właśnie wpłynęła do Rządowego Centrum Legislacji. Jeszcze dziś będzie ogłoszona. Oznacza to, że już w weekend ceny na stacjach paliwowych będą niższe. Szacunkowo o około 1,2-1,3 zł na litrze. I po co były te gierki, Panie Prezydencie?" - napisał w czwartek wieczorem na platformie X minister finansów.
Wcześniej tego dnia prezydent Karol Nawrocki poinformował, że podpisał ustawę dotyczącą podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Jednocześnie zapowiedział skierowanie jej do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej.
ZOBACZ: Ustawa podpisana, Donald Tusk reaguje. "To nie ja wygrałem"
Do decyzji głowy państwa minister finansów odniósł się także wcześniej, krótko po orędziu. W rozmowie z dziennikarzami zapowiedział, że po opublikowaniu ustawy rząd będzie mógł przystąpić do kolejnego etapu działań mających doprowadzić do obniżenia cen na stacjach.
- Teraz czekamy, aż ta ustawa wpłynie, będzie opublikowana i natychmiast przystąpimy do podejmowania kolejnych kroków, kolejnych działań. Podpiszemy rozporządzenie w przyszłym tygodniu - wskazywał.
Spadną ceny na stacjach paliw. Prezydent podpisał ustawę o nowym podatku
Rząd już wcześniej wykorzystywał podobne instrumenty do tych zakładanych w podpisanej właśnie ustawie w ramach programu "Ceny Paliwa Niżej". Wiosną VAT na paliwa został obniżony z 23 do 8 proc., a stawki akcyzy zmniejszono do minimalnych poziomów dopuszczalnych przez prawo UE. W sierpniu czasowo ponownie zastosowano obniżoną, 8-procentową stawkę VAT.
Domański zadeklarował, że chciałby, aby tym razem rozwiązania osłonowe obowiązywały dłużej - minimum do końca roku. Minister finansów jednocześnie zaatakował Karola Nawrockiego za jego wcześniejsze działania w sprawie przepisów dotyczących sektora paliwowego. - Prezydent zachował się wcześniej nieodpowiedzialnie - ocenił.
W lipcu Karol Nawrocki nie podpisał bowiem pierwszej wersji ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych i skierował ją do TK w trybie kontroli prewencyjnej. Argumentował wówczas, że przepisy budzą wątpliwości konstytucyjne, ponieważ obejmowałyby dochody osiągnięte jeszcze przed wejściem ustawy w życie.
ZOBACZ: Karol Nawrocki złamał "deklarację toruńską"? Doradca prezydenta: Zawsze jest kontekst
Rząd przygotował następnie kolejny projekt. Podatek ma wynosić 60 proc. nadwyżki ponad poziom ustalany na podstawie wcześniejszych marż przedsiębiorstw, a wpływy z niego szacowano na około 4 mld zł. - Pomimo tego zupełnie niezrozumiałego oporu prezydenta Nawrockiego przez wiele, wiele tygodni, te ceny paliwa w przyszłym tygodniu będą niższe - przekonywał Domański.
Specjalne rozporządzenie. Obniżenie akcyzy i VAT
Domański zapewnił, że rząd zna już harmonogram wprowadzania zmian. - Ceny na stacjach benzynowych w Polsce będą w końcu niższe. Znamy dokładny harmonogram, kiedy te ceny będą niższe. To jest kwestia najbliższych kilku, dosłownie kilku dni - mówił polityk KO.
Jak tłumaczył, najpierw konieczna jest publikacja podpisanej przez prezydenta ustawy. - Na bazie tej ustawy będzie możliwość wydania specjalnego rozporządzenia, na bazie którego obniżymy akcyzę. Obniżeniu ulegnie również podatek VAT i ceny paliwa w Polsce - zapowiedział.
Odpowiedział również na zarzuty wobec rządu, które padły w prezydenckim orędziu. - To pan prezydent jest zagrożeniem dla polskiej gospodarki. Jego skrajnie nieodpowiedzialna polityka... Prezydent Nawrocki zachowuje się jak takie rozkapryszone dziecko - powiedział.
ZOBACZ: Prezydent podpisał ustawę w sprawie cen paliw. Postawił też żądania
Minister przekonywał, że prezydent z jednej strony zwraca uwagę na wysoki deficyt i zadłużenie, a z drugiej proponuje zmiany podatkowe oznaczające mniejsze wpływy do budżetu.
- Rzekomo martwi się o wysoki deficyt, o wysoki dług, a jednocześnie konsekwentnie prezentuje rozwiązania, które destabilizują finanse Polski. Bo tylko przypomnę, jego propozycja zmian w systemie podatkowym kosztowałaby Polskę 30 miliardów złotych - stwierdził Domański.
Domański ponownie skrytykował również wcześniejsze decyzje Karola Nawrockiego dotyczące ustaw podatkowych. - Prezydent Nawrocki wetuje ustawy, które wzmacniałyby finanse państwa. W czyim interesie? Wielkich koncernów. Jeżeli mówimy o opłacie cukrowej, którą pan prezydent już zawetował, to przecież wiemy, że spółkami, które poniosłyby koszty tej ustawy, są duże koncerny - mówił minister.
O ile stanieje paliwo? "Wyliczenia jeszcze trwają"
Pytany, jak dużej obniżki cen paliw kierowcy mogą spodziewać się w przyszłym tygodniu, Domański wskazał, że szczegółowe wyliczenia jeszcze trwają. - To jest jeszcze kwestia bardzo dokładnych wyliczeń. Musimy być odpowiedzialni za słowa, ale zarówno VAT, jak i akcyza ulegną obniżeniu - zapewnił.
Dopytywany, czy może chodzić o złotówkę lub nawet dwa złote na litrze, odpowiedział: - Myślę, że to będzie blisko złotówki, ale takie wyliczenia potrzebują jeszcze chwili.
Minister odniósł się także do zarzutów prezydenta, że za wysokie ceny benzyny odpowiada rząd. - To absurdalna wypowiedź prezydenta. Czy polski rząd odpowiada za wysokie ceny paliwa w Stanach Zjednoczonych, w Indiach, w Europie Zachodniej? Myślę, że pan prezydent Nawrocki powinien w końcu zacząć wykazywać się elementarną odpowiedzialnością za swoje słowa - stwierdził.
ZOBACZ: Kryzys paliwowy w Europie. Niemcy zwołują Radę Bezpieczeństwa Narodowego
Domański przekonywał jednocześnie, że Karol Nawrocki "ugiął się pod presją Polaków i polskich kierowców", podpisując ustawę umożliwiającą opodatkowanie nadmiarowych zysków największych koncernów paliwowych. - To koncerny, które osiągają w tej chwili horrendalnie wysokie zyski - powiedział.
Minister potwierdził, że rząd chce utrzymać obniżone stawki podatków na paliwa co najmniej do końca roku. - Będziemy oczywiście analizować sytuację na rynkach, sytuację na rynku ropy i paliw. Pod koniec roku będziemy podejmować decyzję odnośnie potencjalnego wydłużenia okresu obowiązywania niższego VAT-u i niższej akcyzy - tłumaczył.
Jak zapewnił, środki pozyskane z podatku od nadmiarowych zysków firm paliwowych powinny wystarczyć na sfinansowanie programu przynajmniej do końca roku. - Na pewno mogę tutaj z całą pewnością uspokoić. W dłuższej perspektywie będziemy analizować sytuację. Ważne jest to, że to największe koncerny paliwowe zapłacą za sfinansowanie tego programu - mówił.
Domański o podatkach. "3,5 miliona Polaków skorzysta"
Minister odniósł się też szerzej do polityki podatkowej rządu. Jak przekonywał, rozwiązania przygotowane przez jego resort mają przenosić większą część kosztów na największe przedsiębiorstwa. - Nasze ustawy są tak skrojone, aby koszty ponosiły największe koncerny, największe firmy. 3,5 miliona polskich podatników z klasy średniej bezpośrednio skorzysta na zaproponowanych przez nas zmianach podatkowych. Zapłacą za nie wielkie koncerny - powiedział.
Przypomniał, że Rada Ministrów przyjęła pakiet zmian podatkowych, który - według rządu - ma oznaczać niższe obciążenia dla 3,5 mln osób. Jednocześnie wyższy CIT mają płacić największe przedsiębiorstwa.
ZOBACZ: "Paliwo powinno być droższe". Ekspert rozczarowany decyzją Tuska
- Prowadzimy odpowiedzialną politykę budżetową. Chcemy, aby jeżeli 3,5 miliona Polaków odnosi korzyść finansową, było to w odpowiedzialny sposób sfinansowane. Pokazujemy więc, w przeciwieństwie do pana prezydenta, źródła finansowania efektywnej obniżki PIT - mówił.
Minister zapewnił przy tym, że przedstawiony pakiet nie zakłada podwyższania podatków dla zwykłych obywateli. - Faktycznie wyższe podatki zapłacą duże korporacje, duże spółki energetyczne. Dla 3,5 miliona Polaków proponujemy niższe podatki, wprowadzamy dodatkowy próg podatkowy, podnosimy kwotę, do której Polacy będą rozliczać się w ramach pierwszego progu - wyliczał.
Według Domańskiego już w pierwszym roku obowiązywania nowych przepisów skorzystać ma na nich 3,5 mln osób. - Ja nie rozumiem, jak prezydent Nawrocki może nie podpisać takiej ustawy - stwierdził.
Ile zapłacą koncerny paliwowe?
Minister przyznał, że na razie nie można precyzyjnie określić, jakie wpływy zapewni podatek od nadmiarowych zysków. - To jest oczywiście jeszcze kwestia bardzo dokładnego policzenia, bo nie mamy w tej chwili dostępu do bieżących marż największych koncernów paliwowych. Wiemy, że są bardzo wysokie, ale ja muszę być odpowiedzialny za słowo - powiedział.
Domański nadmienił jednak, że według obecnych szacunków pieniądze pozyskane od firm wystarczą na sfinansowanie programu obniżek do końca roku.