Awantura o serialową "Lalkę". Premier zabrał głos

Kultura

"Błagam: nie pozabijajmy się przy tej okazji" - zaapelował Donald Tusk. Premier odniósł się do dyskusji o serialowej "Lalce" Netfiksa. Produkcja Pawła Maślony z odważnymi zmianami względem oryginału podzieliła widzów.

Donald Tusk w granatowym garniturze i niebieskim krawacie stojący na tle wnętrza z czerwonym dywanem.
PAP/Leszek Szymański
Premier Donald Tusk skomentował serialową adaptację powieści Lalka

Premier Donald Tusk dołączył do szerokiej dyskusji na temat adaptacji powieści "Lalka" zrealizowanej przez serwis Netflix. Reinterpretacja wielkiej powieści Bolesława Prus miała swoją premierę w zeszłym tygodniu.

 

"Kocham 'Lalkę' Prusa, podoba mi się serial, a najbardziej cieszę się, że cały niemal naród dyskutuje o książce i jej adaptacji. Każdy ma prawo do swojej oceny, tylko błagam: nie pozabijajmy się przy tej okazji" - napisał na platformie X Tusk.

 

 

 

"Lalka" w nowej odsłonie. Polacy podzieleni

Nowa serialowa wizja "Lalki" to jedna z najbardziej oczekiwanych premier w ostatnich miesiącach. W główne role wcielili się Tomasz Schuchardt (jako Stanisław Wokulski) oraz Sandra Drzymalska (jako Izabela Łęcka).

 

Akcja serialu dzieje się w XIX-wiecznej Warszawie. Produkcja w reżyserii Pawła Maślony wywołała wiele emocji. Części widzów spodobały się zmiany względem oryginału i pokazanie dobrzej znanej historii w nowy sposób. Inni uważają, że odważne sceny, nowe wątki dla niektórych postaci czy wulgaryzmy to niepotrzebne zabiegi.

 

ZOBACZ: Stanisław Szelc nie żyje. Członek Kabaretu Elita miał 83 lata

 

- W pełni rozumiem ten chwyt. Traktuję go jako tarantinowski. Ten język staje się pulpowy, czyli mamy do czynienia z czymś na wzór "Pulp Fiction". To świadoma gra konwencją - powiedział w rozmowie z "Faktem" Karol Samsel, literaturoznawca z Uniwersytetu Warszawskiego, specjalizujący się w literaturze XIX wieku. Według niego użycie wulgaryzmów to przemyślana strategia.

 

Niedługo czeka nas kolejna wersja "Lalki", tym razem filmowa. 30 września na wielkich ekranach pojawi się ekranizacja w reżyserii Macieja Kawalskiego. Tym razem Stanisława Wokulskiego zagra Marcin Dorociński, zaś Izabelę Łęcką Kamila Urzędowska.

Anna Nicz / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie