"Marsz Zwycięzców" idzie po władzę w Serbii. Kraj przed szansą olbrzymiej zmiany

Świat

Tysiące osób dołączyło do opozycyjnego ruchu studenckiego, który zgłosił chęć startu w październikowych wyborach parlamentarnych w Serbii. Oznacza to, że rośnie presja na formację prezydenta tego kraju Aleksandara Vučicia, który przez wielu na Zachodzie postrzegany jest jako polityk przychylny Rosji. Według komentatorów oznacza to najtrudniejszy od 14 lat sprawdzian dla obecnego obozu władzy.

Tłum ludzi uczestniczący w marszu ulicznym, niosący liczne flagi w różnych kolorach.
PAP/EPA/ANDREJ CUKIC
W poniedziałek w Belgradzie odbył się wiec tysięcy zwolenników opozycji

Aktualne problemy Aleksandara Vučicia miały swój początek niemal dwa lata temu, kiedy doszło do katastrofy w Nowym Sadzie. Zawalenie się dachu dworca kolejowego doprowadziło do śmierci 16 osób. Budynek był wcześniej remontowany, więc opinia publiczna zaczęła się doszukiwać przyczyn tragedii w nieprawidłowościach związanych z wykonanymi pracami. Od tamtej pory trwa seria protestów antykorupcyjnych organizowanych przez środowisko studenckie. 

Lista studentów rośnie w siłę. Tysiące zwolenników na ulicach Belgradu

Niezadowolenie wśród młodych Serbów ewoluowało do powstania największej, politycznej siły opozycyjnej, która realnie może zagrozić systemowi władzy zbudowanemu wokół Vučicia. Wśród zarzutów wobec człowieka, który najważniejsze funkcje w państwie sprawuje od 14 lat i jego Serbskiej Partii Postępowej (SNS), jest nie tylko korupcja.

 

Opozycja oskarża rządzących także o ograniczenie wolności mediów, tolerowanie przemocy politycznej czy powiązania części polityków ze zorganizowaną przestępczością. Vučić konsekwentnie zaprzecza tym oskarżeniom, wygląda jednak na to, że na niewiele zdają się prezydenckie zapewnienia.

 

"Tysiące zwolenników serbskiej opozycyjnej Listy Studenckiej zebrało się w poniedziałkowy wieczór przed Rektoratem Uniwersytetu w Belgradzie i maszerowało do Komisji Wyborczej Republiki, aby zarejestrować swoją listę kandydatów 'Lista Studencka - Studenci wygrywają' na przedterminowe wybory parlamentarne 25 października" - podał we wtorek serwis BalkanInsight.

 

ZOBACZ: Serbia. Zwolennik Putina wygrał wybory. Aleksander Vucić zdobył 59,6 proc. głosów

 

Organizatorzy nazwali wydarzenie "Marszem Zwycięzców", a ich atrybutem była replika Pomnika Zwycięstwa, jednego z najbardziej rozpoznawalnych symboli Belgradu. Monument upamiętnia zwycięstwo nad Imperium Osmańskim oraz Austro-Węgrami podczas wojen bałkańskich i I wojny światowej. Dzisiaj - jak się wydaje - ma być talizmanem, który pomoże opozycji obalić obecną władzę. 

Aleksandar Vučić ma plan. Zrezygnuje z urzędu, żeby walczyć o stołek premiera

Poparcie dla Listy Studentów nie ograniczała się jednak do samej stolicy. BalkanInsight zwrócił uwagę, że w miniony weekend w miastach i miasteczkach w całej Serbii ludzie stali w kolejkach - czasem nawet kilkugodzinnych - żeby złożyć podpis na liście poparcia.

 

ZOBACZ: Serbia stanęła. Strajk generalny, tysiące ludzi na ulicach

 

Oddolny ruch, który zyskał status głównej siły opozycyjnej zapewnił sobie także przychylność formacji politycznych. Partia Demokratyczna oraz ruch Kreni Promeni zapowiedziały, że nie wystawią swoich kandydatów, tylko wesprą listę studentów.

 

Vučić, który rozwiązał serbski parlament 9 września i wyznaczył datę przedterminowych wyborów na 25 października, ma plan na kontynuację swojej politycznej ścieżki, który zdradził w niedzielę podczas wystąpienia telewizyjnego. Obwieścił wtedy, że 27 września zrezygnuje z funkcji prezydenta i będzie ubiegał się o stanowisko szefa rządu. Jego druga kadencja kończy się w 2027 roku, a serbska konstytucja zabrania sprawowania urzędu głowy państwa więcej niż dwukrotnie. 

Serbia politycznie między Brukselą a Moskwą

Vučić od lat w polityce międzynarodowej lawiruje między Brukselą, Waszyngtonem, Moskwą a Pekinem. Na Zachodzie postrzegany jest jako poplecznik rosyjskiego prezydenta Władimira Putina. Belgrad z jednej strony aspiruje do członkostwa w Unii Europejskiej, z drugiej utrzymuje bliskie relacje polityczne i gospodarcze z Rosją.

 

ZOBACZ: Ładunki wybuchowe przy gazociągu w Serbii. Wywiad ujawnia pierwsze ustalenia

 

Wizyta prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w Belgradzie, do której doszło na początku sierpnia tego roku, dowodzi niejednoznacznego stanowiska Vučicia i jego środowiska politycznego wobec wojny rosyjsko-ukraińskiej. SNS rządzi w Serbii od 2012 roku, a według komentatorów nadchodzące wybory będą najtrudniejszym sprawdzianem dla tej formacji.

Artur Pokorski / wka / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie