Taśmy z afery Zondacrypto. Waldemar Żurek: Mamy je w prokuraturze
- Mamy taśmy w prokuraturze - tak Waldemar Żurek skomentował doniesienia o nagraniach z udziałem ważnych osób, a dotyczących afery Zondacrypto. W "Graffiti" minister sprawiedliwości nie uściślił jednak, kto dokładnie znajduje się na taśmach. Zapytany też, czy Sylwester Suszek - założyciel giełdy kryptowalut, z której wywodzi się Zondacrypto - najpewniej nie żyje, odparł: - Poprawny tok myślenia.

Waldemar Żurek potwierdził w czwartkowym "Graffiti", że prokuratura dysponuje taśmami związanymi z aferą Zondacrypto. - Kogo one dotyczą? Nie mogę o tym powiedzieć. Proszę zwolnić mnie z tej odpowiedzi - komentował na antenie Polsat News minister sprawiedliwości, prokurator generalny.
Dodał, że pojawił się przełom w śledztwie. - To jak w przysłowiu polskim: "Uderz w stół, a nożyce się odezwą". Pan Moskal (Michał, poseł PiS - red.) zaczął publikować, gdzie był i z kim. Wcześniej pan Piesiewicz zaczął tłumaczyć się z zegarka - mówił Żurek.
Jak stwierdził, "część świata politycznego, który jest dziś w opozycji", która mówiła o silnym państwie, w rzeczywistości stworzyła układy mafijne. - Nie boję się tego wiedzieć więc ja czekam, że Ci, którzy mają coś na sumieniu proszę bardzo, niech przychodzą do prokuratury - zaznaczył minister.
Sławomir Suszek nie żyje? Żurek: To poprawny tok myślenia
Żurek przekonywał, iż śledczy "działają taką metodą drobnych kroków, ale posuwania się cały czas do przodu". - Nie oczekuję fajerwerków po działaniach prokuratury. Natomiast widać - i wszyscy to widzimy gołym okiem - że nastąpił bardzo duży przełom w tych śledztwach - wskazał rozmówca Marcina Fijołka.
ZOBACZ: Kolejne zatrzymania ws. Zondacrypto. Minister Żurek ogłasza
Dziennikarz następnie zapytał ministra, czy może zdradzić hipotezę służb o tym, co się stało z zaginionym Sylwestrem Suszkiem, dodając, że wyczytał między wierszami ze środowej konferencji prasowej, iż założyciel giełdy kryptowalut BitBay, poprzedniczki Zondacrypto, prawdopodobnie nie żyje.
- No to jest pan wytrawnym dziennikarzem i to jest poprawny tok myślenia. Musimy na to popatrzeć w ten sposób: znika człowiek, normalnie jest tak, że jeżeli ma jakiś majątek, to przejmuje go jakiś sposób jego rodzina, nawet czekając na te wszystkie formalno-prawne uznanie za zmarłego. Czasem jest tak, że ktoś ginie, a nie mamy ciała, Musimy patrzeć, kto zyskał na zniknięciu tej osoby - odpowiedział prokurator generalny.
WIDEO: Taśmy z afery Zondacrypto. Waldemar Żurek: Mamy je w prokuraturze

Następnie odniósł się do teorii biznesowych partnerów Suszka, którzy twierdzą, że wyjechał i gdzieś "sobie dobrze żyje". Zapytał retorycznie, dlaczego w takim razie nie dał żadnego znaku życia swoim bliskim.
- Rodzina jest tutaj widać w takim stanie rozpaczy, że wszystko wskazuje na to, że rzeczywiście to jest jednak zabójstwo (...). Etap podejrzeń jest mocno zaawansowany. Do stawiania zarzutów musimy mieć naprawdę takie dowody, żeby nie było wątpliwości - dodał gość "Graffiti".
Siostra Sylwestra Suszka o Giertychu: Nie można mu ufać
W czasie rozmowy w Polsat News temat zszedł również na środową wypowiedź siostry Sylwestra Suszka w "Gościu Wydarzeń". - Pan Roman Giertych nie jest taką osobą, której można zaufać. Jest on osobą bardzo kontrowersyjną i zawsze pojawia się tam, gdzie jest bardzo wielki rozgłos - mówiła w programie Nicole Suszek.
Dodała, że znany adwokat oferował jej swoje usługi w 2025 roku i próbował wówczas wydobyć od niej informacje na temat Przemysława Krala, a dziś go reprezentuje.
ZOBACZ: Afera Zondacrypto. Siostra Suszka wskazała, kim są zatrzymane
Spytany, czy zaangażowanie Giertycha - mecenasa, ale i parlamentarzysty KO - nie tworzy potencjalnego konfliktu interesów, Żurek odparł, że to wina polskiego prawa zezwalającego na jednoczesne bycie posłem i adwokatem. - Tak samo, jak mamy lekarzy, którzy są w Sejmie i wiele innych zawodów. Więc albo to prawo zmienimy, albo musimy to uszanować - stwierdził.
Żurek dodał, że jego zdaniem najważniejsze dla rodziny Sylwestra Suszka jest "złapanie zabójców i odebranie ukradzionego majątku", jeżeli tak się stało.
Czytaj więcej