Zdradzają, co czeka nas zimą. Szykuje się "atmosferyczny efekt domina"

Pogoda Jakub Wojciechowski / polsatnews.pl

Wysokie zaspy śniegu i kilkudziesięciostopniowy mróz - z takimi warunkami często zmagaliśmy się minionej zimy. Wiele osób mogło się zastanawiać, czy na przełomie 2026 i 2027 roku czeka nas powtórka. Nasilające się zjawisko El Niño, wpływające na stan wiru polarnego, może przynieść spore zmiany. Możliwe, że chłodne miesiące będą wyglądać inaczej niż wcześniej.

Zestawienie ośnieżonego zimowego krajobrazu z kolorową mapą meteorologiczną przedstawiającą anomalie temperaturowe.
Yang/Unsplash/WXCHARTS
Rozpoczęło się prawdopodobnie najsilniejsze El Niño w historii, które może wpłynąć na stan wiru polarnego. To może oznaczać zimę inną niż wcześniej

Chociaż wciąż mamy kalendarzowe lato, a jesień rozpocznie się dopiero 23 września, eksperci już teraz szukają wskazówek pozwalających przewidzieć, jaka czeka nas zima. Można je dostrzec w zjawiskach zachodzących wysoko w atmosferze oraz na odległym oceanie, a uwagę na nie zwraca specjalista z serwisu pogodowego Severe Weathe Europe (SWE). Chodzi o El Niño i wir polarny.

Zaczęło się super El Niño. To może poważnie wpłynąć na zimę w Polsce

Miniona zima była mroźna i śnieżna, czym znacznie różniła się od swoich poprzedniczek, które nierzadko przynosiły jedynie symboliczne ilości białego puchu. Możliwe jednak, że w dobie postępującego ocieplenia klimatu była to anomalia, która prędko może się nie powtórzyć.

 

ZOBACZ: Wzbiera gorąca fala. We wrześniu zaleje część Polski

 

Pierwsze wskazówki na temat możliwej sytuacji pogodowej na przełomie tego i przyszłego roku przynosi analiza dwóch zjawisk: coraz wyraźniej rysującego się El Niño oraz wiru polarnego.

 

Pod koniec sierpnia Andrej Flis, synoptyk SWE specjalizujący się w prognozach długoterminowych, przygotował wstępną ocenę tego, co może nas czekać w ostanich miesiącach 2026 i pierwszych 2027 roku.

 

Duży wpływ na klimat również w naszej części Europy może mieć zjawisko El Niño, czyli ogrzewanie się powierzchni Oceanu Spokojnego w rejonie równika. Ocieplający się ocean oddaje do atmosfery więcej energii, a to poważnie wpływa na pogodę we wszystkich częściach Ziemi.

 

 

Tegoroczne El Niño może się okazać najsilniejsze w historii i przez niektórych specjalistów nazywane jest nawet "super El Niño".

 

"Silne anomalie oceaniczne i potężna energia super El Niño tworzą atmosferyczny efekt domina, który rozprzestrzenia się na całą Półkulę Północną podczas zimnych pór roku" - napisał Andrej Flis w analizie.

 

Specjalista zwraca uwagę, że bardzo silne zjawiska tego typu zwykle sprawiały, że zimą w większości Europy panowały wyższe niż zwykle temperatury. To może więc wskazywać na cieplejszą zimę.

 

ZOBACZ: "Najgorsze dopiero nadejdzie". El Niño może osiągnąć wyjątkową skalę

 

Opierając się na samej obserwacji El Niño można się więc spodziewać, że nadchodząca zima będzie się znacznie różnić od minionej i nie będzie tak biała. Na pogodę w tym okresie ma jednak wpływ więcej zjawisk, a jedno z nich zachodzi wysoko nad Biegunem Północnym.

Jaka będzie zima? Wir polarny osłabnie, ale nie wszędzie

Mocno na to, jak będą wyglądać zimowe miesiące również u nas, wpłynie także stan wiru polarnego. W uproszczeniu można go opisać jako sezonową cyrkulację powietrza, która ma miejsce nad Biegunem Północnym, rozciągającą sią na wysokość około 50 kilometrów.

 

ZOBACZ: Globalne zjawisko może nabrać mocy. Wiemy, co to oznacza dla Polski

 

Wir ten utrzymuje chłodne masy powietrza w rejonie bieguna, jednak gdy słabnie i zaczyna się rozpadać, przepuszcza je dalej na południe, gdzie wtedy robi się zimniej. Czasem to zjawisko może zachodzić dość szybko i wówczas mamy do czynienia z tak zwanym nagłym ociepleniem atmosferycznym (SSW).

 

Jak wskazuje w swojej analizie Andrej Flis, silne El Niño może poważnie wpłynąć na stan wiru polarnego. Możliwe, że zimą 2026-2027 roku sprawi, że wir osłabnie na początku zimy, czyli w grudniu i styczniu, ale głównie w rejonie Ameryki Północnej.

Wir polarny nad Biegunem Północnym może osłabnąć, jednak chłodne powietrze przepuści głównie w rejonie Ameryki Północnej, a w mniejszym stopniu w EuropieWXCHARTS
Wir polarny nad Biegunem Północnym może osłabnąć, jednak chłodne powietrze przepuści głównie w rejonie Ameryki Północnej, a w mniejszym stopniu w Europie

Osłabiony wir polarny może tam przepuścić więcej chłodnego powietrza dalej na południe, podczas gdy w Europie sytuacja będzie nieco inna. Obecne modele wskazują, że od grudnia do stycznia na Starym Kontynencie może być cieplej niż zwykle o tej porze roku.

 

ZOBACZ: Europa ma poważny problem. Miliardy euro znikają wraz z wodą

 

To znaczy, że zima w Polsce raczej nie będzie sroga. Jeśli sprawdzą się obecne wyliczenia, to doświadczymy nie tylko mniej śnieżnych, ale też mniej mroźnych dni niż rok wcześniej.

 

Trzeba jednak podkreślić, że prognozy długoterminowe, dotyczące zwłaszcza tak odległych miesięcy, mogą być zawodne. Warunki mogą się jeszcze wielokrotnie zmienić, więc obecne wyliczenia należy traktować jako orientacyjne.

Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie