"Nie są gotowi". Donald Trump zabrał głos ws. Wenezueli

Świat

Wenezuela nie jest jeszcze gotowa na wybory po odsunięciu od władzy Nicolasa Maduro przez Stany Zjednoczone - powiedział w środę prezydent USA Donald Trump. Polityk dodał, że jego administracja "świetnie dogaduje się" z obecnym rządem w Caracas.

Donald Trump siedzi za biurkiem w garniturze i niebieskim krawacie, gestykulując rękami, w otoczeniu innych mężczyzn.
PAP/EPA/AL DRAGO
Donald Trump zabrał głos ws. wyborów w Wenezueli

W trakcie środowego briefingu Donald Trump został zapytany o ewentualne wybory prezydenckie w Wenezueli.

 

Zapytany, dlaczego Waszyngton nie domaga się od Caracas ustalenia konkretnej daty wyborów, Trump powiedział reporterom w Gabinecie Owalnym: - Po prostu nie sądzę, żeby byli już gotowi. Wiecie, to bardzo nowa sytuacja. Wyprowadziliśmy ich z dyktatury i świetnie dogadujemy się z rządem.

Trump o wyborach w Wenezueli: Nie są gotowi

Trump pochwalił tymczasową prezydent Wenezueli Delcy Rodriguez, mówiąc, że "wykonywała bardzo, bardzo dobrą pracę" i cieszyła się "bardzo dużym szacunkiem".

 

- Delcy tego chce, ale oni jeszcze nie są gotowi - ​​powiedział prezydent USA, odnosząc się do wyborów w Wenezueli. Trump argumentował również, że Wenezuela potrzebuje więcej czasu po amerykańskiej operacji wojskowej, podczas której pojmano Nicolasa Maduro.

 

- I oni po prostu jeszcze nie będą na to gotowi. Ale wkrótce, z niecierpliwością czekamy na to, aby to zrobić - dodał.

 

ZOBACZ: Trump z nowym pomysłem. Chce zmienić nazwę cieśniny Ormuz

 

Maduro i jego żona Cilia Flores zostali zatrzymani po interwencji wojskowej USA w Wenezueli 3 stycznia. Władze amerykańskie oskarżyły Maduro między innymi o terroryzm narkotykowy i handel zabronionymi substancjami.

 

Tymczasowa prezydent Wenezueli Delcy Rodriguez objęła władzę w styczniu po pojmaniu Maduro. 

USA podpisały porozumienie z Wenezuelą ws. ropy naftowej

Donald Trump ogłosił w piątek na platformie społecznościowej Truth Social, że Stany Zjednoczone zawarły porozumienie z Wenezuelą. Ma ono zapewnić większościową kontrolę Waszyngtonu nad ponad 65 miliardami baryłek potwierdzonych rezerw ropy naftowej w Wenezueli "bez żadnych kosztów dla amerykańskich podatników". Eksperci podkreślali, że jest to niekorzystna umowa dla Caracas.

 

Z kolei sekretarz stanu Marco Rubio powiedział, że umowa ma przynieść Wenezueli 100 mld dol. amerykańskich inwestycji. Nie podał jednak szczegółów transakcji.

 

ZOBACZ: Sojusznik wprowadza zmiany dla Rosjan. Boi się możliwej mobilizacji

 

Wenezuela dysponuje największymi na świecie udokumentowanymi rezerwami ropy. Obecnie wydobywa około 1,2 miliona baryłek surowca dziennie, podczas gdy ćwierć wieku temu produkcja sięgała 3 milionów.

 

Interia.biznes wyjaśniła, że spadek to pokłosie lat amerykańskich sankcji, braku inwestycji oraz złego zarządzania państwowym monopolem.

Mateusz Balcerek / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie