Strzelanina w Kijowie. Ukraińskie służby starły się ze sobą
Niecodzienny incydent w Kijowie. Między dwoma oddziałami ukraińskich służb bezpieczeństwa HUR i SBU wybuchła strzelanina - relacjonuje "The Kyiv Independent". Władze jednej z tych jednostek prowadziły kompleksową operację udaremnienia rosyjskiego spisku.

Do incydentu doszło 2 września nad ranem lokalnego czasu. Wówczas miało dojść do strzelaniny pomiędzy pododdziałem Służby Bezpieczeństwa Ukrainy a funkcjonariuszami Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy.
Wiadomo, że wywiad prowadził śledztwo ws. "spisku terrorystycznego" wymierzonego w antykremlowskiego opozycjonistę.
Akcja służb w Kijowie. Chcieli udaremnić rosyjski spisek
Wcześniej źródło w Siłach Obronnych Ukrainy poinformowało dziennik "Kyiv Independent", że celem zamachu był Stepan Kapłunow, zastępca dowódcy Rosyjskiego Korpusu Ochotniczego (RWKP), który walczy u boku Kijowa.
Przebywał on na Ukrainie 24 sierpnia na obchodach Dnia Niepodległości, ale został "porwany przez nieznane osoby na podwórku swojego domu" - napisał RWKP na Telegramie 1 września.
ZOBACZ: Ukraina przeprowadzi poszukiwania w Polsce. Jest zgoda Warszawy
Gdy władze ogłosiły udaremnienie domniemanego spisku, zaczęły pojawiać się doniesienia o strzelaninie w Kijowie.
Strzelanina między ukraińskimi funkcjonariuszami. Władze nabrały wody w usta
Doniesienia na ten temat są wyjątkowo lakoniczne. Według Prokuratury Generalnej Ukrainy funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) zostali zaatakowani przez "jeden z oddziałów Sił Obronnych Ukrainy" podczas prowadzenia śledztwa w sprawie wspomnianego wcześniej spisku.
"W trakcie czynności dochodzeniowych w sprawie aktu terrorystycznego FSB Federacji Rosyjskiej doszło do zbrojnego ataku na funkcjonariuszy SBU" - napisano w poście na Telegramie.
ZOBACZ: Ukraina wprowadza nowego łowcę dronów. Ma polować na Shahedy
"W czasie zaprzestania zbrojnego oporu funkcjonariusze organów ścigania użyli broni" - dodał. Z kolei "Ukraińska Prawda" donosi, że ogień do funkcjonariuszy SBU mieli oddać z niezrozumiałych przyczyn członkowie wojskowego wywiadu.
W rozmowie z dziennikarzami doradca prezydenta Dmytro Łytwyn powiedział jedynie, że dwie zaangażowane w ten incydent jednostki to SBU i ukraiński wywiad HUR.
Czytaj więcej