"Nie ma żadnych wątpliwości". Premier o pożarze w fabryce części do dronów
Donald Tusk przekazał, że "nie ma wątpliwości" ws. pożaru w fabryce systemów do dronów w Skarżysku-Kamiennej. - Doszło do celowego podpalenia, czyli do aktu sabotażu - powiedział w środę. Dodał, że nie ma dowodów, by podobnie było w przypadku sytuacji zakładu w Lublinie, jednak "nie można tego wykluczyć".

Przed środowym posiedzeniem rządu premier odniósł się do sprawy dwóch pożarów, do których doszło w ostatnich dniach:
- w zakładzie Grupy WB produkującym systemy bezzałogowe w Skarżysku-Kamiennej
- oraz w hali produkcyjno-magazynowej firmy JFG Composites w Lublinie - zakładzie produkującym elementy do budowy obiektów latających.
Pożar w fabryce części do dronów. Donald Tusk: Nie ma wątpliwości, to sabotaż
- W przypadku Skarżyska-Kamiennej nie ma żadnych wątpliwości, że doszło do celowego podpalenia, czyli do aktu sabotażu. W przypadku Lublina nie mamy tego typu dowodów, ale nie można wykluczyć, biorąc pod uwagę także charakter produkcji, że tam również doszło do celowego podpalenia - przekazał w środę Donald Tusk.
Podkreślił, że najbliższe tygodnie i miesiące będą krytyczne nie tylko w odniesieniu do całej wojny rosyjsko-ukraińskiej, ale również będą bardzo dużym wyzwaniem dla wszystkich państw w tej części Europy ze względu na plany Moskwy dotyczące zwiększania napięcia i destabilizacji.
ZOBACZ: Nerwowo podczas eksmisji w Poznaniu. Policja ruszyła w stronę protestujących
Do pożaru w fabryce w Skarżysku-Kamiennej doszło kilkanaście minut po północy w nocy z niedzieli na poniedziałek w zakładzie przy ul. Obuwniczej. W chwili wybuchu ognia zakład był nieczynny, w związku z tym nie ma poszkodowanych.
W poniedziałek szef MSWiA Marcin Kierwiński, mówił w "Gościu Wydarzeń", że monitoring zarejestrował zamaskowaną postać. - Jest kilka istotnych poszlak, kilka rzeczy, które śledczy znaleźli nieopodal tego zakładu - zdradził minister, zaznaczając, że nie może powiedzieć dokładnie, o jakie przedmioty chodzi.
- Moim zdaniem każde przedsiębiorstwo, każda prywatna inicjatywa, która produkuje na rzecz wojska, powinna rozważyć wzmocnienie ochrony. Tego typu akcji, akcji sabotażowych, dywersyjnych, jeżeli to się potwierdzi (...) może być po prostu znacznie więcej - ostrzegł w kolejnych słowach Kierwiński.
